2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

Mimo pochmurnej pogody na niedzielnej zbiórce stawiło się kilka osób, ale jak zwykle pojechało nas mniej, bo niektórzy przychodzą tylko pogadać i wyprawić nas w drogę. Po chwili namysłu dokąd by pojechać zdecydowaliśmy, że w stronę wyspy Bolko i Chmielowic, a potem sie zobaczy.

Początek grudnia powitał nas lekkim mrozem, ale w niedzielę zaświeciło słońce i na zbiórce stawiło się kilka osób. Ale jak zwykle Grzegorz tylko spisał obecnych, Czesiek P. chwilę pogadał i pojechał na swoją ulubioną górkę, a Marzena z Sergiejem udali się w sobie tylko wiadomym kierunku. Pięcioro z nas ruszyło w drogę w poszukiwaniu świątecznego kiermaszu, pierniczków i grzańca, wałami - drogą wzdłuż Odry. Prowadził Bercik, ale Jacuś co chwilę namawiał go by skręcić gdzieś w błotko, aż się doigrał- złapał gumę i musiał zmieniać dętkę.

Niedziela powitała przymrozkiem i z lekka prószącym śniegiem, więc od rana zastanawiałam się czy jechać, czy warto wogóle się z łóżka zrywać. Ale ciekawość komu jeszcze się będzie chciało – zwyciężyła. Mimo, że czasu za dużo nie miałam/ bo po południu ruszałam na podbój stolicy/, pojechałam na zbiórkę. Iiii okazało się, że takich ciekawskich zebrało się aż siedmiu, gdy mieliśmy już ruszać dojechała jeszcze Marzena i Jacek i była już dziewiątka.

W tym roku Święto Niepodległości wypadło w piątek, więc przedłużyło nam weekend, radując tych, którzy jeszcze muszą pracować. Na miejscu zbiórki, czyli placu Mickiewicza zebrało się sporo osób, w tym kilka spoza klubu, co ucieszyło nas niepomiernie, utwierdzając w przekonaniu, że takie imprezy warto organizować. Większość uczestników pamiętała o tym, by należycie uczcić nasze śwęto dekorując swoje rowery w różnej wielkości flagi, a Sławek zaopatrzył się nawet w parasol, w naszych barwach narodowych – nie wiem czy do zdjęcia tylko, czy też spodziewał się ulewnych deszczy.

Na czwartkowym zebraniu Kazimierz rzucił hasło – grzybobranie, ale jak zwykle nie wszyscy o tym wiedzieli, wiec na niedzielnej zbiórce zostali doinformowani. Pogoda była niezbyt zachęcająca i od rana zastanawiałam się czy warto z ciepłego łóżka wychodzić, ale ciekawość zwyciężyła i postanowiłam sprawdzić komu jeszcze się chciało. No za wielu to nas nie było, a jak zwykle pojechało jeszcze mniej, 2-ch tylko tradycyjnie odhaczyło listę.

Na dworze coraz zimniej i jak co roku w sezonie jesienno zimowym nasze niedzielne wyprawy rozpoczynamy o godzinie 10:00. Zapraszamy wszystkich chętnych :)

W niedzielę na zbiórce stawiło się 10 osób, ale w trasę pojechaliśmy w siódemkę - reszta wpadła tylko listę podpisać. O tej porze roku najpiękniejszym miejscem w naszej okolicy jest rezerwat "Boże oko". I tam też mieliśmy zamiar pojechać / niektórzy próbowali już tydzień wcześniej, ale dojechali tylko do Kamienia Śl. i zawrócili/. To dość daleka trasa i dziś był ostatni dzwonek by zdążyć przed zmianą czasu na zimowy i nacieszyć oczy urodą rezerwatu w jesiennej szacie, zanim mróz zetnie liście.

Spis treści

2016-07-02 dzień 1 sobota

Odcinek Opole Olsztyn


Wyruszamy w 3 ja, Grażyna, Tadeusz o godzinie 9:30 spod McDonalda na Częstochowskiej. Jedziemy do Dębskiej Kuźni , potem Staniszcze ( jest gorąco , przerwa na kąpiel ☺ ), później wtrąciłem swoje 3 grosze do zaplanowanej trasy w kierunku Zawadzkiego i wymusiłem na grupie pozornie lepszą leśną drogę.

Jak co roku wielu z nas miało ochotę się wybrać na jesienny rajd do Pawełek. Niestety pogoda trochę pokrzyżowała nam plany. Nie dojechał Edek, natomiast Ewa i Sławek przyjechali w sobotę. Marek i Herbert wyruszyli osobno swoim trasami, natomiast ja z Kazikiem wyjechałem o 14:30 spod McDonalda.

2016-10-02 Deszczowa wycieczka niedzielna

W niedzielny poranek było dość pochmurno, ale mimo to na zbiórce stawiło sie 12 osób chętnych do jazdy. W planach mieliśmy Olesno i Tuły bo tam miały być dożynki, ale długość trasy uzależnialiśmy od pogody, bo na popołudnie zapowiadali deszcze. Ruszyliśmy w 11-tkę. bo Czesiek jak zwykle trenuje na kolarce wjazdy na górę św. Anny.

Strona 6 z 30
  • ARWAL

    Projektowanie stron www

  • Publikacja
    Publikacja

    Historia lokalna

  • Pro Cyklo
    Pro Cyklo

    Naprawa rowerów

  • MCOP Opole
    MCOP Opole

    Miejskie Centrum Organizacji Pozarządowych

  • Promocja
    Promocja

    Rowerem i pieszo przez czarny ląd

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 465 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie