2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach Wyróżniony

Spis treści

 

Piąty dzień to wyprawa moją ulubioną trasą na do Jesenik Lazne. Marzena i Ewa wyrwały do przodu i po minięciu cementowni w Vapennej popędziły w dół, ja pojechałem za nimi aby wskazać właściwą drogę. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy niebieskim szlakiem do Jesenik Lazne. To bardzo widowiskowa droga i często zatrzymywaliśmy się na zdjęcia. W Jesenik Lazne pojeździliśmy do parku, pochodziliśmy po linach i pokąpaliśmy się w zimych basenach. Na całkowite zanurzenie oprócz mnie i Siergieja, zdecydował się Sławek :) . I znów nasza grupa się podzieliła. Ja , Grażyna, Maciej, Sławek, Romek, Radek , Piotrek , Czesiek i Tadek pojechaliśmy cyklotrasą na Ceską Ves a reszta zjechała w dół do Jesenika i na Certove Kamene. Droga na Ceską Ves była bardzo ładna, potem wyjechaliśmy na szlak czarownic , którym dotarliśmy do Jesenika. W Jeseniku rynek , papugi ( pojawiły się wolierze na jednym z placów ) i Kaufland. Po powrocie zdążyłem się jeszcze wykąpać  basenie a następnie długi mecz siatkówki. Wieczór spędziliśmy śpiewając przy grillu i konsumując kiełbaski i oscypki.

Szósty dzień - powrót. Znów podzieliśmy się na grupy. Ja, Grażyna, Romek, Czesiek i Tadek pojechaliśmy cyklotrasą na Rejviz  a po drodze roztaczały się piękne widoki Jesenika. W Zlatych Horach Czesiek złapał gumę, a że nie miał już dętki zapasowej mieliśmy dłuższą przerwę. Kupiliśmy od spotkanych Czechów zapasową detkę , niestety uszkodzoną, także trzeba było łatać Cześkową. Na dodatek nie umieliśmy jej naszymi pompkami napompować , na szczęście pomógł napotkany kolarz z Polski. Później wzdłuż Moszczanki dotarliśmy do Białej, gdzie zjedliśmy obiad w przebudowanej pstrągarni. Powrót leśną drogą numer 1 przez Rzymkowice i o 21 byliśmy w Opolu.


Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 maj 2018 22:40

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 192 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie