2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

21.02.2010 - Rajderzy i Morsy

Niedziela 21 luty 2010
Z pewną nieśmiałością przyczłapałem rano na zbiórkę, zaciekawiony czy ktoś się wybierze? A tu z rowerami Ewa, Bruno, Czesiek (nr3) bez roweru Czesiek(nr2) No i dołączyłem ja. Pogadaliśmy i wyżej wymieniona zroweryzowana trójka

wyruszyła przed siebie. Wróciłem powoli do chałupy, rozmyślając nad spędzeniem rozpoczynającego się dnia. Coś zjadłem, podrapałem się w łeb i myśl - "Czemu ja nie wyciągnę roweru?"
Z powodu tych okropnych śniegów 2 miesiące nie wsiadałem na rower. W jakim on jest stanie?
Ubrałem się, wyjąłem pojazd, zadzwoniłem do Jacka i w dwójkę wyruszyliśmy śladem trójki najbardziej gorliwych rowerzystów.
Oni zdążyli już dojechać do Łubnian i wracali przez Brynicę. Spotkanie nastąpiło między Świerklami i Czarnowąsami.
Odwieźliśmy Bruna, Ewa pojechała na narty, a my zaczynamy kombinować gdzie jeszcze pojechać. Drogi główne czarne i prawie suche. Drogi boczne i leśne oblodzone i ...nieprzejezdne. Wobec tego dawaj! kółeczko w drugą stronę- do Świerkli, Brynicy, Łubnian i kierunek Opole. Po drodze spotkaliśmy jeszcze Marka. Czesiek mówił że jeździł przez cały luty - i raczej się nie przechwalał. Pomimo że pokonał największą ilość kilometrów, wykazał się też najlepszą kondycją. Przed Opolem zniknął nam z oczu  :)
No i ciekawostka na koniec - przejeżdżamy koło Silesi a tam kąpią się morsy. Brniemy przez śnieg, żeby ich zobaczyć. Widziałem nie raz twardzieli w TV. Ale co telewizja to telewizja, a co na żywo to na żywo. Siedzą w przerębli, szlag ich jakoś nie trafia... Aż mi dziwnie jakoś. Jeden z morsów, zresztą rehabilitant, mówi że co prawda człowiek
szybciej się wychładza w temperaturze 4 stopni niż 9 ale "poniżej 11 stopni odczucie jest identyczne- tak jak nie ma różnicy w odczuciu między 80 i 85 stopni  :)
Zacząłem się zastanawiać ile stopni miała ta lodowata woda w Jeseniku?
Kra po niej co prawda nie pływała, ale lodowata była okropnie  :)  Jak będę jechał do Jesenika, to wezmę termometr!
Popatrzyliśmy na siebie z Jackiem- "Wiesz, co? jakby tu była Ewa to już by w tej przerębli siedziała..."
W niedzielę ostatnia szansa wzięcia udziału w lutowej wycieczce!
Bądźcie zdrowi i przybywajcie tłumnie!

 

Sławek

nowicjusze_sa_wyganiani_po_pol
nowicjusze_sa_wyganiani_po_pol nowicjusze_sa_wyganiani_po_pol
teraz_szybko_sie_osuszyc_i_ubrac
teraz_szybko_sie_osuszyc_i_ubrac teraz_szybko_sie_osuszyc_i_ubrac

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 listopad 2010 18:48

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 540 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie