2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

2013-05-19 Oława i Ryczyn

W dniu 19 maja 2013 r. 7-osobowa grupa Rajdersów pojechała pociągiem do Oławy. Część osób wsiadła na Dworcu Głównym o godz. 8.58, część w Opolu Zachodnim. Stara gwardia klubowa składała się z Ani, Grażyny, Staszka, Zbyszka i Jędrusia, a nowi uczestnicy to Halina i Kazimierz, dla których była to pierwsza wycieczka z Rajderem i mimo początkowych obaw, poradzili sobie znakomicie.

 

 

 

W Oławie pojechaliśmy za miasto zobaczyć „kościół na działkach”, którego budowę zainicjował sławny w latach 80-tych XX w. wizjoner Kazimierz Domański. Następnie pokręciliśmy się po Oławie w okolicy zamku i ratusza. Budynek zamku wygląda imponująco, ale ma niewiele wspólnego z zamkiem pierwotnym, który w tym miejscu wybudował w latach 1359-98 książę legnicko-brzeski Ludwik I. Przez kilka wieków przechodził w różne ręce i był przebudowywany. W latach 1833-35 rozebrano najbardziej zdewastowany gmach, a w jego miejscu powstał katolicki kościół. Dalszemu zniszczeniu uległ zamek w 1945 roku. Pozostałości zamku odbudowano w latach 1952-58 na potrzeby administracji. Można, więc rzec, że obecny jego wygląd jest w pełni dziełem XX wieku. Obecnie jest siedzibą Urzędu Miejskiego i nie przypomina swym wyglądem średniowiecznej warowni, tylko bardziej okazałą kamienicę.

 

Budynek Ratusza powstał w 1353 r. ale w 1634 r. stawił go pożar. Został odbudowany w latach 1661-1668 w stylu barokowym i z tej przebudowy zachowała się wieża ratuszowa o wysokości 53,5 m z dwuprześwitowym hełmem i zegarem, który do dziś jest największą atrakcją turystyczną Oławy. Zalicza się do tzw. zegarów figuralnych, które oprócz czasomierza posiadają rzeźbione figury. Zegar ten ufundowała księżna Luiza. Był budowany wiele lat przez trzech zegarmistrzów. Jego mechanizm współpracuje z czterema ruchomymi figurami umieszczonymi na ośmioboku wieży na przemian z tarczami zegara. Są to: śmierć wymachująca kosą w rytm kwadransów, król Salomon w rzymskim stroju, co godzinę poruszający berłem i szczęką, kogut goniący kury przy każdym uderzeniu zegara oraz księżyc pokazujący swoje kolejne fazy w bardzo wolnym cyklu 28 dni. Tarcze zegara dodatkowo pozłocono w końcu XVIII wieku. Na galerii widokowej od strony południowej znajduje się ponadto niewielki zegar słoneczny, według którego regulowano zegar mechaniczny. Dodatkową atrakcją w pierwszym dziesięcioleciu funkcjonowania zegara byli hejnaliści grający codziennie na galerii o wschodzie i zachodzie słońca. W 1832 roku ratusz przebudowano na styl neoklasyczny nie zmieniając kształtu barokowej wieży ze względu na zabytkową wartość zegara. W latach 1910 - 1915 przebudowano jego wnętrze, zatracając wiele z jego zabytkowego charakteru. Kolejny remont przeprowadzony został w 1924 roku i przy tej okazji z jednej z przyległych od strony północnej kamieniczek utworzono klatkę schodową ratusza.

 

Z Oławy dojechaliśmy do Ścinawy, a stamtąd drogą gruntową przez ogromne pola szparagów wjechaliśmy do wsi Lipki, której początki sięgają pierwszej połowy XIV wieku. Była to wieś rycerska, zbudowana na kształt owalnicy. Znajdujący się tutaj dom nr 91 z poł. XIX w. jest wpisany na listę zabytków. Przez wieś biegnie długa droga brukowana, obsadzona po obu stronach starymi lipami. Przejechać można jednak komfortowo, bo przy drodze ciągną się nowe, równiutkie chodniki.

 

Po zaopatrzeniu się w napoje w miejscowym sklepie, z Lipek dojechaliśmy do śluzy na Odrze, przejechali na drugi brzeg i w las. Dość długo szukaliśmy miejsca, w którym już od X wieku istniały grodziska Ryczyn, należące do plemienia Ślężan.

 

Około roku 1093 Ryczyn został prawie całkowicie zniszczony przez czeskiego księcia Brzetysława II. Spokój na pograniczu śląskim przywrócił dopiero Bolesław Krzywousty w 1099 roku. Gród ryczyński został odbudowany i stał się wtedy jednym z najważniejszych polskich grodów obronnych Śląska. Pokój z Czechami był jednak krótkotrwały, ponieważ w 1103 r. Śląsk ponownie najechał Borzywoj czeski i Świętopełk ołomuniecki. Ryczyn ponownie został oblężony, ale nie poddał się wojskom czeskim. Przychodzący z odsieczą Bolesław Krzywousty rozbił koalicję czesko-morawską, przeciągnął Świętopełka na swoją stronę i w kwietniu 1103 r., za cenę odstąpienia Raciborza, zawarł pokój. W tej sytuacji gród ryczyński odegrał ważną rolę jako na przemian warowny gród obronny lub baza wypadowa.

 

Prace archeologiczne przeprowadzone w latach 1958, 1959 i 1962 pod kierownictwem dr Janusza Kramarka pozwoliły zrekonstruować wygląd i rozmieszczenie ryczyńskiego zespołu grodowego. Na podstawie przebadanych zabytków archeologicznych, uzyskanych w czasie wykopalisk ustalono istnienie dużego grodu ryczyńskiego (Duży Ryczyn) od X do końca XIII wieku, małego grodu stożkowatego (Mały Ryczyn) od XI do XVI w., osady nr I - od X do XIII w. osad nr II i nr III - od połowy XIII w. Lewobrzeżne grodzisko pomocnicze (koło Lipek) istniało od X do XIII wieku.

 

Obecnie te miejsca nie wyróżniają się niczym szczególnym. Pozostały w lesie zagłębienia terenu wypełnione wodą i gdyby nie tablice informacyjne, opisujące historię i ukazujące fotografie wykopanych przedmiotów, można by je wziąć za zwykłe, leśne bajoro.

 

Poturbowani nieco przez komary, buszujące gromadnie nad obszarem grodziska, wróciliśmy do Lipek, a stąd dojechali do Brzegu. Oczywiście wstąpiliśmy do Zamku na popas, następnie pojechaliśmy do Skarbimierza zobaczyć, co zostało z poradzieckiego lotniska. Zachowały się jeszcze schrony samolotowe, ale betonowa droga startowa jest sukcesywnie rozbierana. Ogólnie chaszcze i dewastacja. Ładnie prezentuje się natomiast osiedle mieszkaniowe po „przyjaciołach” w samym Skarbimierzu. Odnowione bloki mieszkalne pośród typowo wiejskiej zabudowy stanowią widok dość zaskakujący, jakby miasto we wsi.

 

Powróciliśmy do Brzegu i o godz. 19.06 zapakowaliśmy się do pociągu do Opola. Wojaże na własnych kołach i tak wyniosły niemało, bo około 68-70 km. Pogoda była świetna, jak w środku lata, wrażeń moc i już planujemy następną wyprawę w bardziej odległe okolice.

 

Oława 1.jpg
Oława 1.jpg Oława 1.jpg
Oława 2.jpg
Oława 2.jpg Oława 2.jpg
Oława 3.jpg
Oława 3.jpg Oława 3.jpg

Ostatnio zmieniany sobota, 25 maj 2013 10:24

Więcej w tej kategorii:

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 711 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie