2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

20141102 Jesienna wyprawa do Lipna i Rzymkowic

Dzień Zadusznych powitał nas piękną jesienną pogodą. A my jak zwykle nie mogliśmy się zdecydować gdzie pojechać. Bruno proponował Boże Oko, Jacek poligon w Winowie, pogodziła nas Grażyna wybierając Lipno.

A w Lipnie dziewczyny chciały nam odfrunąć na miotłach ale ponieważ próby czyniły koło kapliczki pustelnika , zakończyły sie one fiaskiem. Chwilę później koło wieży spotkaliśmy pana, który podróżuje między Polską i Kanadą i rozmawialiśmy o ociepleniu klimatu, niedźwiedziach polarnych i pięknej polskiej jesieni. A jak już się jest w Lipnie to trzeba odwiedzić cukiernię w Niemodlinie. Tak też uczyniliśmy i jedlismy pyszne ciasta. Później ruszyliśmy do Rzymkowic. Przez całą drogę Ela narzekała na ślimaka , którego prawdopodobnie przejechała brudząc sobie kurtkę, dla odmiany Bruno przejechał kozaka :). Po drodze na parkingu koło Lipna zobaczylismy motor i busa i Kazik zorientował się , że motor należy do akrobaty motorowego. Ela bardzo chciał obejrzeć trening, ale nie było nikogo odważnego , kto by podszedł i zapytał. W końcu dzielny Tadek ustalił że można i wszystkie chłopaki żałowały , że to nie oni poszli, bo ... kierowcą okazała się dziewczyna ( nota bene jedna z nielicznych w Polsce uprawiających stunt bike ). Akrobacje były niesamowite, palenie gumy, drift, jazda na stojąco na motorze. Po treningu mieliśmy okazję chwilę porozmawiać, a później ruszyliśmy do Rzymkowic ( tu ciekawostka - w ciągu miesiąca uprawiając tą dyscyplinę zużywa się kilka kompletów opon, a nie należą one do najtańszych ). W Rzymkowicach wjechaliśmy do lasu i piekną leśną drogą dojechaliśmy aż do Nowej Kuźni. Stamtąd bocznymi drogami przez Górki i Winów dotarliśmy do Opola. Przejechaliśmy ponad 90 km.

20141102_113332.jpg
20141102_113332.jpg 20141102_113332.jpg
20141102_113402.jpg
20141102_113402.jpg 20141102_113402.jpg
20141102_114057.jpg
20141102_114057.jpg 20141102_114057.jpg
20141102_120328.jpg
20141102_120328.jpg 20141102_120328.jpg
20141102_120349.jpg
20141102_120349.jpg 20141102_120349.jpg
20141102_123310.jpg
20141102_123310.jpg 20141102_123310.jpg
20141102_123322.jpg
20141102_123322.jpg 20141102_123322.jpg
20141102_123349.jpg
20141102_123349.jpg 20141102_123349.jpg
20141102_123354.jpg
20141102_123354.jpg 20141102_123354.jpg
20141102_123358.jpg
20141102_123358.jpg 20141102_123358.jpg
20141102_123616.jpg
20141102_123616.jpg 20141102_123616.jpg
20141102_145546.jpg
20141102_145546.jpg 20141102_145546.jpg
20141102_145602.jpg
20141102_145602.jpg 20141102_145602.jpg
20141102_153744.jpg
20141102_153744.jpg 20141102_153744.jpg
20141102_153829.jpg
20141102_153829.jpg 20141102_153829.jpg

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 10 listopad 2014 13:21

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 38 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie