2017-06 Wiosenny Rajd do Pawełek

W tym roku po raz pierwszy wybraliśmy się większą grupą…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

2016-10-01 IV Rajd Rowerowy TTH "Odwiedzamy pomniki przyrody"

W sobotę pojechaliśmy na zaproszenie tułowickich rowerzystów poszwendać się po tamtejszych polach i lasach, celem poszukiwania i obmierzenia ciekawych okazów drzew. Wyruszyliśmy z opolskiego Damboniowa o godz. 9-tej do Tułowic Małych, gdzie czekali na nas organizatorzy rajdu i okazało się, że nas jest wiecej  - aż jedenascie osób przyjechało z Opola.

Jeden spóźniny na zbiórkę w Opolu rajders – Pan Tadeusz, niestety nie dojechał bo nie bardzo wiedział gdzie, a telefonów nie uznaje i nie nosi. Ruszyliśmy spod sklepu w Tułowicach,  wyposażeni w taśmy miernicze, jako amatorska ekipa badawcza, w stronę Goszczowic. Pierwszym drzewem mierzonym przez nas była polna grusza, potem dąb błotny i daglezja zielona. Sprawiło nam to wiele frajdy bo drzewa duże, wiekowe i piękne. Po drodze mieliśy przystanek nad jakimś stawem, ale Jacuś wykąpać się nie mógł, bo tylko rybki tam pływać mogły legalnie. Gdy już mieliśmy ruszać, okazało się, że Jurek ma mało powietrza w przednim kole. Jak zaczęli z Jackiem pompować, urwali wentyl i trzeba było dętkę wymieniać. Ale wespół- zespół, przy pomocy innych rajdersów, dali rade i pojechaliśmy dalej. Później trasa wiodła przez Sowin, Włostową, Rzymkowice do Przechodu, w większości po polnych drogach w piachu lub po trawie, więc łatwo nie było. W Przechodzie pod sklepem mieliśmy dłuższą przerwę śniadaniowo-obiadową, a potem ruszyliśmy lasami w stronę Szydłowa na miejsce biwakowe w pobliżu Jeżowego Stawu. Leśna trasa była tak kręta, że bez przewodnika na pewno  byśmy tam nie trafili.  Tu czekała już na nas ekipa samochodowa, z prowiantem na ognisko, czyli   kiełbaskami, pieczywem, napojami, ciastem, był też chleb ze smalcem i ogórkiem, który robił prawdziwa furorę. I rozpoczęło się wielkie biesiadowanie, a gdy już wszyscy zaspokoili swój głód przeszliśmy do artystycznej części imprezy. Jak wiadomo, Heniek pięknie gra na gitarze i śpiewa, nam też wychodzi to całkiem nieźle, a tym co gorzej śpiewają, wcale to nie przeszkadza, bo nadrabiają dobrymi chęciami. Repertuar był różnorodny, zaczęło się od piosenek turystycznych, potem patriotycznych, ludowych, góralskich, aż do marynarskich. Wszyscy dobrze się bawili, ale zaczęło się powoli zciemniać, a towarzystwo wykruszać. Najpierw odjechali Janusz, Edek i Marek, a po godzinie reszta rajdersów. Gdy wyjechaliśmy z lasu było już całkiem ciemno i pojechaliśmy znów przez Szydłów, Komprachcice, Chmielowice do Opola. W sumie zrobiliśmy 99 km i około 21-szej byliśmy w domu.

Ostatnio zmieniany wtorek, 11 październik 2016 21:56

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 383 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie