2017-06 Wiosenny Rajd do Pawełek

W tym roku po raz pierwszy wybraliśmy się większą grupą…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

2017-11-11 Święto Niepodległości – w poszukiwaniu miejsca na ognisko.

W tym roku nie organizowaliśmy tradycyjnego rajdu, ale Sławek drogą meilową skrzyknął towarzystwo i całkiem sporo nas się zebrało, bo aż 21 osób.  Miejsce zbiórki – jak zwykle na placu Mickiewicza, a wszyscy byli pięknie oflagowani. Pojechaliśmy najpierw na plac Wolności by zapalić lampkę, ale  stał już tam żołnierz na warcie i jak przyszło co do czego  to tylko zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcia przy mównicy i pojechaliśmy dalej.

Trasa wiodła ulicą 1-szego Maja, Głogowską, aleją Narciarzy na miejsce postojowe "Wilga" pod lasem w okolicy Kolonii Gosławickiej. I tu przykra niespodzianka, w miejscu gdzie dawniej paliliśmy ognisko, ktoś wkopał tablicę zakazu palenia ognisk w lesie. Zrobiliśmy sobie pod nią zdjęcie i pojechaliśmy dalej w stronę strzelnicy koło Grudzic. Tu też niestety wszedzie płoty i pozamykane bramy, więc znowu porażka. Adam i Wojtek zniechęceni naszym kręceniem się w kółko pojechali gdzieś w sobie tylko znanym kierunku, a reszta udała się przez Grudzice i Królewską Wieś na kamionkę "Bolko". Tam znalezliśmy wreszcie miejsce na ognisko, ale na drodze dojazdowej stanęło nam połamane i oparte na innym - całkiem spore drzewo.  Z lekkim niepokojem ominęliśmy pułapkę i  nieco dalej ustawiliśmy rowery ruszając na poszukiwanie chrustu.  Po niedawnych wichurach było go w pobliskich krzakach dość sporo i nie było problemu z rozpaleniem ognia. Zgłodniali szybko rozpaliliśmy ognisko i każdy upiekł co tam przywiózł i lubił. Nie zabrakło też grzybków, ogórków i innych specjałów własnej roboty, które zawsze pojawiają się gdy na spotkaniu są  kobiety. Jacuś wyjął samograja, którego do tej pory ukrywał w sakwach, więc pośpiewaliśmy trochę pieśni patriotycznych, by uczcić nasze święto narodowe. Ja nie mogam za długo cieszyć się towarzystwem, bo mimo święta musiałam gonić do pracy na inne śpiewanie, ale reszta do zmroku bawiła się dalej- a ostatni zgasili światło...

 

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 282 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie