2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…
Niedzielny słoneczny poranek 25 marca z powodu zmiany czasu na „czas letni” przywitał nas o jedną godzinę wcześniej z niemiłą niespodzianką – było chłodno i wiał mocny północno zachodni wiatr dochodzący w porywach do ponad 30 km/h. Celem dzisiejszej wycieczki był Brzeg, czyli mieliśmy jechać tam skąd wiał wiatr. Frekwencja dopisała i na zbiórkę stawiło się sporo osób. Swą obecnością zaszczycił nas też czołowy aktyw naszego klubu w osobach Prezesa i Kwestarza klubowego.
Wraz z dźwiękiem dzwonów z wieży pobliskiego kościoła pw. Piotra i Pawła, czyli wybiciem godziny 9:15 ruszyliśmy.

Noworoczne ognisko 2012

Jak nakazuje prastary Rajderowców zwyczaj , tak i tym razem, 1 stycznia zebraliśmy się, by godnie powitać nadchodzący Nowy Rok 2012. W 15 osobowym składzie, po niezbyt forsownej przejażdżce wyszukaliśmy odpowiednie miejsce na noworoczne ognisko. Tym razem, o dziwo, nie poniosło nas do Niwek, ale kawałek za opolską Malinę.


Szlakiem Orlich Gniazd 3-4.09.2011

Spis treści

Do tej relacji zostały dołączone mapy. Są to mapy poglądowe zbliżone do trasy samochodowej przechodzącej przez odwiedzane miejscowości

Sobota - 3.09.2011.

O godzinie 5.20 wyruszyliśmy z opolskiego dworca PKP w kierunku Krakowa liniami TLK. W składzie nie było wagonu rowerowego, więc podzieliliśmy się na 2 grupy i wsiedliśmy z rowerami do ostatniego wagonu Janusz i Staszek ulokowali się na końcu a Ewa i Jacek Cz. na początku. Tłoku nie było wiec podróż minęła nam w całkiem znośnych warunkach chociaż na korytarzu bo wylądowaliśmy w pierwszej klasie.

 

Wysiedliśmy w Krzeszowicach by jak najkrótszą drogą dostać się na szlak Orlich Gniazd.

Długi majowy 'łykent' zaobfitował we wszelkiej maści imprezami plenerowymi, festynami, kiermaszami, więc było z czego wybierać. Na naszym forum oraz w aktualnościach też padło kilka propozycji na spędzenie tego czasu w siodełku rowerowym by udać się wraz z Krapkowickimi Rowerkami, lub wyruszenia do Byczyny na festyn rycerski lub też udania się do Niemodlina na Majówkę. Zdecydowałem się na Byczynę, ale nie jak proponowano podjechać pociągiem do Kluczborka i dopiero stamtąd rowerami do Byczyny i wrócić na nich do Opola, lecz pokonać tę trasę w te i nazad na rowerze.

Poranek ostatniej niedzieli przywitał nas chłodem, szronem na autach i trawie. Cały tydzień był zresztą pochmurny. Nic nie zapowiadało tak pięknej niedzieli.

Klubowicze i sympatycy Klubu Rajder wykazali się dużą wiarą i optymizmem, zjeżdżając się na zbiórkę w 17 osób (co stanowi tegoroczny, pozimowy rekord).

Zbiórka jak zawsze pod pomnikiem Mickiewicza, róg Kościuszki i Katowickiej w Opolu, godz 9,00.
W najbliższą niedzielę pamiętajmy o zmianie czasu z zimowego na letni.

W miłym towarzystwie ruszyliśmy do drogi rowerowej przy Luboszyckiej, a po pokonaniu obwodnicy przez Kępę, Czarnowąsy, Świerkle, Brynicę, Grabczok, Ładzę do Popielowa.

Na spotkaniu klubowym ustaliliśmy, że przywitamy Nowy Rok ogniskiem. Jak postanowiliśmy tak uczyniliśmy. Na pl. Mickiewicza stawiło się 7 osób. Wszyscy uśmiechnięci bo i pogoda dopisała.

Chłodno, na autach szron. Najzimniejsza, jak do tej pory, niedziela tej jesieni. Rano temperatura coś koło minus 2 stopni, lekki wiatr... Ale za to jakie piękne słońce! 9 osób płci różnej i wieku różnego stawiło się na zbiórce w stałym miejscu i o stałej porze.

Kierunek - Stare Budkowice!

 

Według licznych przepowiedni od połowy października miały nas dręczyć srogie mrozy. Tymczasem mamy połowę listopada a pogoda jest iście wiosenna. W tradycyjnym miejscu o tradycyjnej porze* zebraliśmy się w 16 osób i w drogę. Jak zwykle wyjechaliśmy pod wiatr- aby droga powrotna była łatwiejsza.

 

31.10.2010 - Pod wiatr do kamieniołomów

Kosorowice - Kamionek - Otmice - Utrata


Ostatni dzień października, a więc jesień w rozkwicie, niedziela, słońce, ciepło i niestety dość mocny wiatr, czyli piękna jesienna, ciepła, słoneczna niedziela w sam raz na wycieczkę rowerową... gdyby nie ten wiatr... Ale i na wiatry są sposoby – nie tylko medyczno-farmaceutyczne.

Na niedzielną wycieczkę stawiło się trzynastu chętnych, właściwie trzynaścioro, bo i panie też dopisały do ogólnego rachunku - oczywiście frekwencją.


Niedziela, druga tura wyborów prezydenckich, oraz czas na wypad rowerowy za miasto. Udało mi się to pogodzić, głosując z rana w drodze na miejsce zbiórki. Ranek był słoneczny chociaż rześki, karoserie samochodów były pokryte rosą. Na placu miejscu naszych zbiórek tym razem były tłumy, stawiło się

Strona 10 z 11

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 459 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie