2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…
Relacje

Niedziela 21 luty 2010
Z pewną nieśmiałością przyczłapałem rano na zbiórkę, zaciekawiony czy ktoś się wybierze? A tu z rowerami Ewa, Bruno, Czesiek (nr3) bez roweru Czesiek(nr2) No i dołączyłem ja. Pogadaliśmy i wyżej wymieniona zroweryzowana trójka

Niedziela – ostatni dzień i ostania niedziela lutego 2010 roku i tak naprawdę moja pierwsza tegoroczna wycieczka rowerowa z Rajderem. Wprawdzie uczestniczyłem w części wycieczki w niedzielę 21 lutego z Ewą, Brunem i Cześkiem, ale dołączyłem do nich wraz ze Sławkiem pod koniec ich trasy, zatem tego sobie nie zaliczam.

Pierwszy rajdowy nocleg wypadł w Ośrodku w Dobrej, nad samą wodą.   Większość uczestników na nocleg dotarła sucha lub tylko lekko   podmoczona.Kto miał mniej szczęścia docierał przemoknięty do ostatniej nitki.   Wieczór upłynął pod znakiem wilgoci- mokre kaczki pływające po stawie i  mokra woda w samym stawie, mokry deszcz z nieba,mokrzy wędkarze na brzegach.

Ale dzisiaj pięknie było!
Rano trawki, drzewa lekko oszronione wyglądały ślicznie!

Dużo się działo ostatnio i dużo się dzieje.
A jak twierdził Grek Zorba im więcej człowiek przeżywa tym ma mniej czasu by to opisać. To trochę tak jak ze specjalizacją - specjalista to człowiek który wie maksymalnie dużo o jak najwęższej dziedzinie wiedzy. Szczytem specjalizacji jest wiedzieć wszystko o niczym  :)

Nie mam zamiaru się wymądrzać,bardziej bym chciał nawiązać dyskusję co można zmienić, poprawić na drugi rok, a co nam wyszło bardzo dobrze.
1) Zbiórka była o 9,30 a wyjazd o 10,00- dotarliśmy na Górę między 13,10 (grupa początkowa) a 13,30 (ci co łatali dętki, albo pod górę wchodzili. Niby wszystko planowo, ale miałem wrażenie, że jedziemy pod presją czasu. Trzeba było zrezygnować z

Weekend minął nam pod znakiem "Rajdu im. Joachima Halupczoka" połączonego z festynem w Niwkach.
Z powodu straszącej pogody festyn dominował nad rajdem.   Przelotne deszcze sprawiały, że niewielu rwało się na trasę,

ala 800x600
ala 800x600 ala 800x600
grupa 800x600
grupa 800x600 grupa 800x600

Byliśmy, zdobyliśmy, żyjemy.
30.05.2009r zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, pomimo podłej pogody, bladym świtem ruszyliśmy na podbój Pradziada.Górę liczącą 1492m  n.p.m.. najwyższą górę Moraw, piątą co do wielkości w Republice Czeskiej.

Niedziela 13 XII
28 lat temu też była niedziela, też było zimno (ale bardziej)
Tego ranka nie było teleranka, a u drzwi stała "Załoga Dżi" i "Miś Colabor" (przyp. red. kolaborant lub miś Colargol).

Niedziela 06 grudnia 2009 jak co tydzień znowu pora na spotkanie by wyruszyć na rowerową wyprawę.

Rześki poranek i prognoza zapowiadająca lekki opad wilgoci z nie przestraszył jednak stałych twardzieli pragnących przetrzeć nowe i odnowić stare szlaki rowerowe Opolszczyzny.

Strona 18 z 19

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 3028 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie