2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…
Relacje

  W składzie Ewa, Pirat, Jacek C. wsiedliśmy do pociągu w Opolu przed 22 i około 8:30 znaleźliśmy się w Świnoujściu, gdzie po drugiej stronie przeprawy promowej oczekiwał nas Jacek S. Zgodnie z „oczekiwaniami” pociąg był pełen podróżnych i nie był przystosowany do przewozu rowerów. Ale udało się je jakoś zapakować i w całości dowieść do miejsca przeznaczenia.

Zaczęło się w 2009 roku. Pomysł by przejechać wzdłuż wybrzeża Bałtyku narodził spontanicznie i dziś trudno wskazać jego autora. Z pewnością doświadczenia z krótkich 3 dniowych rajdów, mojej wyprawie na Bornholm oraz wyjazdy innych kolegów między innymi z wyjazdu na Ukrainę miały niewątpliwie na tę pomysł jakiś wpływ.

Niedziela, druga tura wyborów prezydenckich, oraz czas na wypad rowerowy za miasto. Udało mi się to pogodzić, głosując z rana w drodze na miejsce zbiórki. Ranek był słoneczny chociaż rześki, karoserie samochodów były pokryte rosą. Na placu miejscu naszych zbiórek tym razem były tłumy, stawiło się

22.V.2010 - IV Wiosenny Rajd oczami Jacka

 

 

Oj pogoda ostatnimi czasy nie rozpieszcza rowerzystów, oj nie rozpieszcza. Jak nie zimno i wietrznie, to wylewnie deszczowo, że niektóre drogi rowerowe można pokonać tylko rowerem wodnym. Tak stało się z drogą rowerową do Lędzin, która wiodła na IV Wojewódzki Wiosenny Rajd Rowerowy z bazą w ośrodku Jowisz w Szczedrzyku nad jeziorem Turawskim.

Niedzielna prognoza pogody zapowiadała się sprzyjająca rowerzystom, czyli ciepła, słoneczna z niewielkim wiatrem i nie zawiodła, chociaż poranek był chłodny.

Pierwsza marcowa niedziela powitała mroźnym pięciostopniowym, słonecznym i niemal bezwietrznym porankiem. Zapowiadał się piękny niemal wiosenny dzień i aż chciało się wyjść z domu by pojeździć rowerem. Tego samego zdania było jeszcze siedem osób, które przybyły na nasze stałe miejsce zbiórek.

Wyjechaliśmy w czwórkę ja , Ela, Ewa, Sławek . Krapkowickie Rowerki na czele ze Staszkiem organizowały na stoku w Miroslaviu zawody narciarskie , oczywiście poza zawodami także jazda na nartach. A my chcieliśmy wykorzystać końcówkę zimy.

Niedziela 21 luty 2010
Z pewną nieśmiałością przyczłapałem rano na zbiórkę, zaciekawiony czy ktoś się wybierze? A tu z rowerami Ewa, Bruno, Czesiek (nr3) bez roweru Czesiek(nr2) No i dołączyłem ja. Pogadaliśmy i wyżej wymieniona zroweryzowana trójka

Niedziela – ostatni dzień i ostania niedziela lutego 2010 roku i tak naprawdę moja pierwsza tegoroczna wycieczka rowerowa z Rajderem. Wprawdzie uczestniczyłem w części wycieczki w niedzielę 21 lutego z Ewą, Brunem i Cześkiem, ale dołączyłem do nich wraz ze Sławkiem pod koniec ich trasy, zatem tego sobie nie zaliczam.

Pierwszy rajdowy nocleg wypadł w Ośrodku w Dobrej, nad samą wodą.   Większość uczestników na nocleg dotarła sucha lub tylko lekko   podmoczona.Kto miał mniej szczęścia docierał przemoknięty do ostatniej nitki.   Wieczór upłynął pod znakiem wilgoci- mokre kaczki pływające po stawie i  mokra woda w samym stawie, mokry deszcz z nieba,mokrzy wędkarze na brzegach.

Strona 18 z 20

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 724 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie