2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…
Relacje

na zbiórce mimo pochmurnej pogody stawiło się dość sporo chętnych do jazdy. Marzena, Ewa, Grażyna, Sławek, Tadeusz, Herbert, Jacek, Józek, Maciej, Sergiej, Czesiek P.  Maciej zaczął wycieczkę od pompowania kół, aa Józkowi  się nie chciało i stwierdził, żeeee jak nie złapie gumy to pojedzie /no i pojechał ale niezbyt daleko/. Po krótkiej dyskusji dokąd, którędy i kto prowadzi, udaliśmy się za Herbertem przez Królewską Wieś, Grudzice, Malinę w stronę Suchego Boru.

29.02.2016 r. W pochmurny niedzielny poranek zebraliśmy się o 10-tej w dość licznym składzie: Marzena, Ewa, Kazik, Herbert,Tadeusz, Maciej, Sergiej, Czesiek P., Jurek K. i Józek, ale w trasę nie wszyscy ruszyli. Józek był po nocce, więc pojechali z Jurkiem pokręcić sie po wyspie i z tego co mi wiadomo spotkali się z Elą by pograć w ping ponga na Toropolu.

31.01.2016 o godz. 10 na miejscu zbiórki stawiło sie 8 osób : Marzena, Ewa, Grażyna, Jacek, Sławek, Herbert, Maciej i Sergiej. Warunki pogodowe nie były co prawda zbyt zachęcające, ale nas to nie zraziło i postanowiliśmy zrobić małe kółeczko na rowerkach po okolicy.

Z małym opóźnieniem powitaliśmy klubowo 2016 Rok, bo dopiero 3 stycznia. Słyszałam, że 1 stycznia "U Lisa" zjawił się szef Marek i jednoosobowo, w spokoju świętował, no cóż.... co się miał ściskać :-). Wracając do niedzieli 3.01. - na zbiórce zjawiło się podobno więcej osób, niż później na ognisku, wiem o Sławku i Zibi, ale dość szybko zmarzły im przeróżne członki i nie dotarli na trasę nadodrzańską, gdzie w pobliżu kamionki Bolko rozpaliliśmy rajderski ogień.

Spis treści

01.08.2015 – 05.08.2015

Wyprawę rozpoczęliśmy 01.08 w Mc Donalds w Opolu . Pierwsze dni są opisane w relacji Ewy. Jednak w pewnym momencie wyprawa się podzieliła i poniżej znajduję się opis naszej części tej wyprawy.

Czwartek 06.08.2015

Kolejny dzień , w którym przejeżdżamy bardzo duży dystans aby dotrzeć do ustalonego rano punktu. W Sokółce znajdują się szlaki tatarskie, niestety nie mamy czasu aby je obejrzeć. W pewnym momencie gubimy główną grupę ( ja, Grażyna i Romek ) co kosztuje nas 15 km extra ( w tym kilka przez piachy ). Wieczorem dojeżdżamy do Supraśla.

Jako że Mikołaja trafiło na niedzielę, albo odwrotnie, jak kto woli, tak więc na dzisiejszą zbiórkę przyjechali tłumnie Mikołaje: Jacek, Janusz, Jorguś, Ewa, Kaziu  (nie do rozpoznania) oraz pozostali "święci", co zgubili czapeczki : Stasie dwa, Bercik, Tadziu, Marek, Marzenka, Siergiej, Czesiu.  Mikołaj Jacek od stóp do głów w barwach coca-coli wjechał na Mickiewicz Plac saniowerem z powiewającą, trochę przekrzywioną, białą brodą i od razu przystąpił do rzeczy. Mikołajowym zwyczajem sięgnął do swych wielkich worów i rozdawał prezenty.

2015-11-29 Wyprawa po jemiołę

W pochmurny niedzielny poranek na zbiórce stawiło się siedem osób, Ela F., Ewa, Marzena, Kazik, Czesiek P. Jurek K. I i Sergiej / nowy rowerzysta z łapanki Sławka/, czyli połączone siły z godz. 9 i 10. Towarzystwem Cześka nie cieszyliśmy się długo, bo swoim zwyczajem pognał samotnie na swojej ślicznej i szybkiej kolarce na Annaberg. A my dalej zastanawialiśmy sie dokąd jechać, bo czarne chmury wisiały nad nami, ale niezrażeni prognozami pogody udaliśmy się przez wyspę Bolko /gdzie dołączył do nas spóźniony Jacuś/ w stronę Chmielowic, potem przez Komprachcice, Wawelno do Dąbrowy Niemodlińskiej.

W niedzielny poranek już po zmianie czasu na zimowy, na miejscu zbiórki o godz. 9 -tej mimo pochmurnej aury zjawiło się siedmiu wspaniałych: Krysia, Ewa, Jacek Cz. Tadeusz,Sławek, Herbert, Bruno. Był jeszcze Czesław P. ale tylko się przywitał, troche pogadał i pognał na swojej kolarce na góre św. Anny. A my jak już wcześniej  ustaliliśmy wybraliśmy się  do rezerwatu "Boże Oko" w Carnocinie, który o tej porze roku mieni się pięknymi jesiennymi kolorami i od wielu lat niezmiennie nas zachwyca.

W dniach 16-18.10.2015 r. klub Catena z Bytomia organizował jesienny rajd rowerowy  w Pawełkach koło Lublińca, tym razem o 2 tygodnie później niż zwykle, więc i pogoda była nieco gorsza- przepowiadacze  straszyli deszczem. To spowodowało, że do końca nie byliśmy pewni kto pojedzie, chociaż zapisało sie 9 osób. Ale jak widać albo siła mojej perswazji jest wielka/albo strach, że zjemy ich zapłaconą kiełbasę/ bo  w piątek rano wszyscy zdecydowali, że jadą.

2015-10-04 Jemielnica

Już październik jest za płotem, a temperatury lipcowe, więc postanowiliśmy pojechać trochę dalej korzystając z pięknej pogody. Na wycieczkę niedzielną przyjechali: Ewa, Krysia, Sławek, Janusz, Herbert, Tadeusz, Kazik. Herbercik stwierdził,że trzeba jechać pod wiatr by wracać z wiatrem/ a było różnie/, wiec udaliśmy się do Jemielnicy. Najpierw było średnio przyjemnie bo główną drogą na Strzelce Op. Dopiero za Nakłem skęciliśmy w lewo na Grabie, Izbicko, Suchodaniec, Rozmierkę i  tam jechało się już spokojniej, tylko wiatr nami troche poniewierał.

Strona 7 z 18

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 116 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie