2017-06 Wiosenny Rajd do Pawełek

W tym roku po raz pierwszy wybraliśmy się większą grupą…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…
Relacje

21.06.2014 Pierwszy dzień lata

W sobotę 21 czerwca rozpoczęło się kalendarzowe lato. Najdłuższy dzień w roku postanowiliśmy uczcić wspólnym spotkaniem przy kawie i słodyczach. Były wcześniej klubowe pomysły na spędzenie tego wieczoru, a nawet nocy w terenie, gdzieś w okolicach Góry św. Anny, ale na planach się zakończyło.

2014-06-22 Droga do Raju

Dziś 22 czerwca 2014 jedna połączona grupa 9/10 zgodnie wyruszyła w kierunku na Dobrzeń Wielki. Tych, którzy przymierzali się na godz. 9, w trakcie dojazdu na zbiórkę, zmoczył ulewny deszcz z dużej chmury, na szczęście nie trwało to długo. Czekanie na godz. 10 umilały nam dowcipy w wykonaniu Sławka i wspomnienia Tadeusza z wyprawy Litwa, Łotwa, Estonia.

 

 

Już po raz piąty Stowarzyszenie Odnowy Wsi Brynica zorganizowało Rajd rowerowo – pieszo – konny „Szlakiem Rud Żelaza”, w którym tradycyjnie wzięliśmy udział. Start był z boiska o godz. 13 w Brynicy. Niektórzy Rajdersi wyruszyli już o 9 z placu Mickiewicza. Bruno, Herbert, Tadeusz i Ewa pojechali najpierw bocznymi drogami przez Kępę, Kolanowice do Osowca, by zobaczyć, co zmieniło się nad „srebrnym” jeziorkiem.

13-15.06.2014 Rajd Opavski

6.06.2014 roku w piątek o godz.16 spotkaliśmy się na opolskim dworcu – Sławek S, Czesiek P., Ela F, Ewa T i ruszyliśmy pociągiem do Raciborza ku naszej radości bez przesiadki w Kędzierzynie. Jacek S wyruszył już rano rowerem, bo koniecznie chciał się znaleźć w Nędzy i pozwiedzać tamte rejony, a potem czekał na nas na dworcu. Więc już razem cała nasza piątka, po opuszczeniu pociągu w Raciborzu udała się bocznymi drogami w kierunku Opavy.

W piątek, w przeddzień pielgrzymki jej organizator Radio DOXA, odwołało imprezę z przyczyn pogodowych. Cały piątek lało i na sobotę zapowiadało się podobnie – i tak było. Decyzja była słuszna, bo zaoszczędziła sporej liczbie ludzi, szczególnie tych mało wprawionych w takich warunkach, uciążliwości jazdy w deszczu i zimnie, a także tego konsekwencji. Sądzę, że przy takiej pogodzie byłoby max 200 osób.

Może najpierw statystyka: siedmioro uczestników imprezy: Ewa, Grażyna, Tadek, Herbert, Jacek, Czesiu, Ela, dwadzieścia jeden odwiedzonych miejscowości (w tym jedna zagraniczna), kilometrów 95-110, temperatura powietrza i wiatry w normie, cztery postoje. Pojechaliśmy Budowlanych, aby obejrzeć postęp robót na obwodnicy i dalej na Czarnowąsy, Brynicę, Murów, lasem do Pokoju.

 

Do ostatniej chwili nie wiedziałem czy pojadę i na ile dni. Nasi klubowicze zaplanowali wyjazd weekendowy w Jeseiki już 2 tygodnie wcześniej, Jacek zarezerwował noclegi w pensjonacie w Brannej. Miejsce było wybrane kompromisowo – nie za daleko od Opola, ale również tak, aby dookoła można było mieć jakieś ciekawe trasy na 2-3 dni. Ja zdecydowałem się dzień przed wyjazdem i to tylko na jeden dzień – 1 maja. Zamierzałem wieczorem wrócić pociągiem z Nysy do Opola lub ewentualnie spać w Nysie u znajomego rowerzysty.

 

Spis treści

W wyprawie wzięli udział : Grażyna K., Helena, Jacek C. , Janusz, Tadeusz , Marek. Noclegi mieliśmy załatwione w miejscowości Branna koło Jesenika. No ale trzeba tam było jeszcze dojechać. Tadeusz i Janusz wyruszyli na rowerachz Opola, pozostali pociągiem do Nysy. Spotkaliśmy się w Nysie, skąd Marek poprowadził nas bocznymi drogami do Głuchołaz. Zaraz za granicą w Mikulowicach zrobiliśmy krótką przerwę w restauracji i ruszyliśmy do Jesenik Lazne.

Na zbiórce zjawiło się sześcioro Rajdersów, z której to liczby pięcioro ruszyło w trasę. Poziomki - Bruno i Łukasz odłączyli się po paru kilometrach i podążyli w kierunku Głuchołaz, a pozostała trójka: Ewa, Herbert i Ela - pojechaliśmy sobie do Mosznej.

27.04.2014 Grupa "dziewiąta"

Dość zgodnie zdecydowaliśmy: Anaberg. A było nas sporo: kilkanaście osób. Szkoda, że nie pojechał Tadek. Ale na zbiórkę przybył. W garniturze! Jaki przystojniak! Ruszyliśmy ścieżką nadodrzańską, dalej przez Przywory, Miedzianą - tu skrótem podpowiedzianym przez Herberta, przez las w stronę Kamienia Śląskiego.

Strona 8 z 16

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 518 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie