2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…
Relacje

Jako że Mikołaja trafiło na niedzielę, albo odwrotnie, jak kto woli, tak więc na dzisiejszą zbiórkę przyjechali tłumnie Mikołaje: Jacek, Janusz, Jorguś, Ewa, Kaziu  (nie do rozpoznania) oraz pozostali "święci", co zgubili czapeczki : Stasie dwa, Bercik, Tadziu, Marek, Marzenka, Siergiej, Czesiu.  Mikołaj Jacek od stóp do głów w barwach coca-coli wjechał na Mickiewicz Plac saniowerem z powiewającą, trochę przekrzywioną, białą brodą i od razu przystąpił do rzeczy. Mikołajowym zwyczajem sięgnął do swych wielkich worów i rozdawał prezenty.

2015-11-29 Wyprawa po jemiołę

W pochmurny niedzielny poranek na zbiórce stawiło się siedem osób, Ela F., Ewa, Marzena, Kazik, Czesiek P. Jurek K. I i Sergiej / nowy rowerzysta z łapanki Sławka/, czyli połączone siły z godz. 9 i 10. Towarzystwem Cześka nie cieszyliśmy się długo, bo swoim zwyczajem pognał samotnie na swojej ślicznej i szybkiej kolarce na Annaberg. A my dalej zastanawialiśmy sie dokąd jechać, bo czarne chmury wisiały nad nami, ale niezrażeni prognozami pogody udaliśmy się przez wyspę Bolko /gdzie dołączył do nas spóźniony Jacuś/ w stronę Chmielowic, potem przez Komprachcice, Wawelno do Dąbrowy Niemodlińskiej.

W niedzielny poranek już po zmianie czasu na zimowy, na miejscu zbiórki o godz. 9 -tej mimo pochmurnej aury zjawiło się siedmiu wspaniałych: Krysia, Ewa, Jacek Cz. Tadeusz,Sławek, Herbert, Bruno. Był jeszcze Czesław P. ale tylko się przywitał, troche pogadał i pognał na swojej kolarce na góre św. Anny. A my jak już wcześniej  ustaliliśmy wybraliśmy się  do rezerwatu "Boże Oko" w Carnocinie, który o tej porze roku mieni się pięknymi jesiennymi kolorami i od wielu lat niezmiennie nas zachwyca.

W dniach 16-18.10.2015 r. klub Catena z Bytomia organizował jesienny rajd rowerowy  w Pawełkach koło Lublińca, tym razem o 2 tygodnie później niż zwykle, więc i pogoda była nieco gorsza- przepowiadacze  straszyli deszczem. To spowodowało, że do końca nie byliśmy pewni kto pojedzie, chociaż zapisało sie 9 osób. Ale jak widać albo siła mojej perswazji jest wielka/albo strach, że zjemy ich zapłaconą kiełbasę/ bo  w piątek rano wszyscy zdecydowali, że jadą.

2015-10-04 Jemielnica

Już październik jest za płotem, a temperatury lipcowe, więc postanowiliśmy pojechać trochę dalej korzystając z pięknej pogody. Na wycieczkę niedzielną przyjechali: Ewa, Krysia, Sławek, Janusz, Herbert, Tadeusz, Kazik. Herbercik stwierdził,że trzeba jechać pod wiatr by wracać z wiatrem/ a było różnie/, wiec udaliśmy się do Jemielnicy. Najpierw było średnio przyjemnie bo główną drogą na Strzelce Op. Dopiero za Nakłem skęciliśmy w lewo na Grabie, Izbicko, Suchodaniec, Rozmierkę i  tam jechało się już spokojniej, tylko wiatr nami troche poniewierał.

Mimo pochmurnej aury na miejscu zbiórki o godz. 9 stawili się Herbert,Janusz, Ewa, Grażyna, Jacek, Tadeusz i jak zwykle zastanawialiśmy się dokąd  jechać i czy z wiatrem czy pod wiatr. W końcu ustaliliśmy, że jedziemy w kierunku Mosznej przez Komprachcice, Szydłów, Tułowice, Sowin, czyli troszkę okrężną drogą. Pierwszy przystanek był jak zwykle na parkingu w Szydłowie, potem w Tułowicach przy pałacu zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych zdjęć i ruszyliśmy dalej.

pomożecie? pomożemy!!

 Pamiętacie  slynne POMOZECIE? POMOŻEMY z tymi słowami zwrócił się nasz kolega Heniu  Kuczera ,w zeszły czwartek 24-09-2015 Chodzło konkretnie o pomoc przy organizacji wycieczki rowerowej organizowanej przeż Technikum M echaniczne z Opola.Dzień troche nie typowy bo padło na środe(tylko organizator wie dlaczego tak) wiem ze ogól  rajdersów pracuje  zapodałem temat Jurkowi K   odpowiedx byla pozytywna Jurek zmobilizowal Andzreja Ż  ,ktury nawet zalatwił sobie wolne w tym dniu .Wdniu wycieczki na boisku  technikum  była nas trójka  +znajomy Henia z Ozimka  dotego pięcioro nauczycieli i 15 uczniów  chyba z pierwszej klasy Po omówieniu zasad bezpieczeństwa i trasy przejazdu  kazdy z uczestników otrzymał  kanapki  i napój na droge. Trasa  niby znana aczkolwiek poprowadzona bocznymi  ulicami  ,przeż Chmielowice ,Dziekaństwo,Komprachcice,wszystko  bocznymi uliczkami dalej Wawelnoi lasami nad staw hohowli ryb STANGÓW.Tu zrobiliśmy strefe posiłkowa i mała sesja  fotograficzna ,nie obyło sie jednak bez awari <<gume >>złapał jeden z nauczycieli rąk do pomocy wiele tylko detka nie typowa  ,ale i to  nie zatrzymało nas w miejscu. Droga powrotna troche uległa korekcji  przeż Dąbrowe Niem.(pałac)prawie pominiety przez kadre,Chróścine i wzdłuz torów do Opola   Na Damdonia wycieczka została rozwiązana i  młodzież we własnym zakresie rozjechała sie do domów. Pogoda dopisała humorki też przejechaliśmy  około 55-60km i to by było na tyle w tym temacie

Sezon jesienny na Bolko już się rozpoczął. Udało się popływać , a potem graliśmy w siatkę. Bawiliśmy się doskonale przy grillu i polskich przebojach. Na grillu było 14 osób :) . Pogoda dopisała - jak zaczynaliśmy było ciepło i słonecznie, a gdy słońce zaszło rozgrzewała nas muzyka i taniec.

13 września 2015 r. Na zbiórce stawili się Herbert, Helena, Ewa, Kazik, Bruno, Sławek i Grzesiu R. - ale tylko by sprawdzić listę obecności, potem się ulotnił. Po burzliwej naradzie, w którą stronę jechać- bo w okolicy kilka imprez dożynkowych- zdecydowliśmy, że jedziemy na powiatowe do Brynicy, bo po drodze chcieliśmy zahaczyć o Zagwiździe.

Spis treści

Sobota 1.08.2015

Spotkaliśmy się pod Mc Donaldem na ul. Ozimskiej około godz. 8-mej rano, Ewa, Grażyna, Kazik, Jacek, Romek, Janusz, Tadeusz i Rudi, niektórym jak zwykle udało sie spóźnić. Bus z przyczepką też przyjechał z lekkim opóźnieniem, więc pospiesznie zaczeliśmy ładować bagaże i rowery, owijając je czym sie da/ szmaty, folia, gąbki itp./ by się w transporcie nie porysowały. W droge wyprawiał nas Sławek, któremu było chyba trochę żal, że na miejscu pozostać musi. Bus jechał dość wolno ze wzgledu na przyczepkę i rowery, po drodze by zabić czas, graliśmy w państwa- miasta i inne gry słowno-językowe.

Strona 8 z 19

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 3263 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie