2022-05-08 Szlakiem Powstań Śląskich

Jak już Sławek wspomniał w swojej relacji, od tej niedzieli doszło do podziału rajdersów na dwie grupy, /tak jak dawniej bywało/, ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych.

Grupa “bardziej wyrywna” postanowiła zrealizować swoją wycieczkę wg planu, by zdobyć odznakę z okazji obchodów 100-lecia Powstań Śląskich. Trasa jest ściśle określona przez organizatorów i opisana w specjalnie wydanej broszurce - należy ją przejechać i zrobić zdjęcia w określonych miejscach, by to udokumentować. Zaczyna się na Cmentarzu w Półwsi przy pomniku powstańca, następnie trzeba wyfocić tablicę miejscowości - Żelazna. Poprowadziłam ich tam polną drogą na skróty koło hotelu Słociaka, bo chciałam zobaczyć co tam się buduje, ale wpadliśmy w takie piachy, że musieliśmy skręcić na betonówkę do Sławic, bo ciężko i mało przyjemnie się jechało. Co się tam buduje trudno określić, bo żadnej tablicy informacyjnej nie było, ale wygląda na jakąś obwodnicę. Po fotkach w Żelaznej pojechaliśmy do parku w Niewodnikach na krótki postój, dalej wałami do przejścia na tamie Narok-Chróścice, gdzie zachwyciła nas nietypowa żniwna korona jajkowa. Po kilku fotkach ruszyliśmy w dalszą drogę ścieżką rowerową do Starych Siołkowic, gdzie musieliśmy obfotografować pomnik Lompy - śląskiego poety i bojownika o wolność tych ziem. Następnym punktem wycieczki był pamiątkowy kamień w Popielowie i pyszne lody koło kościoła. Dalej pomknęliśmy pięknym asfalcikiem przez las mijając bokiem Siołkowice Nowe, skręciliśmy na Kaniów. Odpoczęliśmy chwilkę na placu zabaw, a następnie ruszyliśmy przez las w stronę Kup. I tu na leśnych drogach zaczął trzeszczeć „elektryk” Zdzicha, udowadniając tym samym wyższość tradycyjnych rowerów nad mechanizacją. Ale to nie był problem dla naszych rajdersów, obrócili nieszczęśnika do góry kołami, podumali chwilkę, dokręcili co trzeba i ruszyliśmy dalej. Przemknęliśmy przez „Kupy” i pognaliśmy na Brynicę - wyfocić następną tablicę. Ale po drodze złapał nas mały deszczyk, a ja jako, że deszczu bardzo nie lubię, tak samo jak jazdy tam i z powrotem - to straciłam już na nią ochotę i w Łubnianach pożegnałam kolegów i od razu pojechałam na Opole. Po drodze obejrzałam pasące się w Masowie prześlicznie uśmiechnięte i puchate brązowe i bialutkie alpaki oraz stary odrestaurowany wóz strażacki, co nie omieszkałam uwiecznić na fotografii. Pozostali rajdersi udali się pod Pomnik Powstańców między Dąbrówką Łubniańską, a Jełową, by zrobić zdjęcie i zawrócić przez Łubniany na Biadacz, bo tam był kolejny punkt tego rajdu - tablica z nazwą miejscowości. Wyprawa skończyła się na pl. Wolności pod Pomnikiem Bojowników o Wolność Śląska Opolskiego, czyli ostatnim punktem programu obowiązkowego. Ja miałam na liczniku 78 km, reszta chyba o 10 więcej.


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/jacekar2/domains/rajder.opole.pl/public_html/templates/jsn_epic_pro/html/com_k2/templates/default/item.php on line 147

Odwiedzający

Odwiedza nas 125 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie