2020-11-15 Leśny rowerowy szlak biustonoszowy …

Połowa listopada, słońce pięknie świeci, więc Grzesiu pojawił się na placu by wysłać naszą piąteczkę w las. Ale nie spodziewaliśmy się, jakie niespodzianki tam na nas czekają. Ale o tem … potem. Pojechaliśmy przez wyspę Bolko, Wójtową Wieś, w Chmielowicach skręciliśmy w prawo za Domem Dziecka i wylądowaliśmy w Żerkowicach na ścieżce rowerowej.

2020-11-08 W pogoni za Babim Latem ? .…

Trafiliśmy do Łącznika na ciastka. A było to tak … niedziela, ciepło, covid dalej szaleje, ale że usiedzieć w domu ciężko, a jednocześnie być w zgodzie z przepisami - jeździmy zamaskowani, małymi grupkami i to najczęściej lasami. Tym razem wybraliśmy się do Chrzelic drogą leśną nr 1. Ruszyliśmy przez wyspę Bolko, po drodze w Wójtowej Wsi zadzwoniliśmy dzwonkami pod Jacusiowym oknem i wyszedł do nas na chwilkę by pogadać, bo go dawno nie widzieliśmy – oczywiście zachowując dystans społeczny.

Jeździmy na 10

Na dworze coraz zimniej ale rajder jeździ cały rok. Jednak zmieniamy już godzinę niedzielnych wycieczek i od 2020-12-06 zapraszamy na godzinę 10.

2020-11-01 Samotna wyprawa na Boże Oko

Pierwsza listopadowa niedziela i choć data trochę smutna, a na dodatek covid szaleje i są ograniczenia, co do spotkań towarzyskich - to w domu usiedzieć trudno, bo w końcu zaświeciło słońce po wielu deszczowych dniach. Przez ostatnie dwie niedziele zajęci zbieraniem grzybów zapomnieliśmy o jesiennej wyprawie na Boże Oko, a przecież to najpiękniejsze miejsce w trochę dalszej okolicy, które cyklicznie o tej porze roku odwiedzamy.

Nadszedł wreszcie pierwszy od tygodnia dzień bez deszczu, trochę pochmurny, ale suchy, więc zebraliśmy się w dziewiątkę o dziewiątej na naszym placu i postanowiliśmy jechać na początek do Szydłowa. Ruszyliśmy przez wyspę Bolko, oglądając po drodze wezbrane wody Odry, a potem kanału Ulgi. W Wójtowej Wsi pożegnali nas Wojtek z Teresą, ponieważ mieli inne plany, co do dalszego sposobu spędzenia niedzieli. My pojechaliśmy dalej przez Chmielowice i Dziekaństwo - do Komprachcic, a po drodze oglądaliśmy jak lokalne strumyki zamieniły się w rwące rzeki.

2020-10-11 Kaniobranie na leśnej polanie ….

Wczoraj powitaliśmy jesień na deszczowym ognisku i ustaliliśmy, że trzeba sprawdzić czy coś już wyrosło na naszej „kaniowej łące” w okolicy Okołów. Niedziela zapowiadała się słonecznie, więc można było wyruszyć na dłuższą wycieczkę do Pokoju, a całkiem sporo chętnych na te kanie było. Pojawili się nawet dawno niewidziani – Adam i Krysia – chyba wyczuli te grzyby z daleka.

2020-10-10 Jesienne ognisko na kamionce “Bolko”

Jak co roku zamiast żegnać lato - rajdersi wolą witać jesień przy ognisku, kiełbaskach, pląsach i śpiewach :) Ale tym razem była to impreza dla twardzieli, których jak się okazało zbyt wielu nie ma :( Pogoda nie zachęcała do spotkań na świeżym powietrzu, ale Jacuś przekonał mnie, że w jego okolicy słońce się przebija, więc nie będzie źle :) Toteż mimo czarnego nieba z mojej strony i silnego wiatru, zebrałam się w sobie i pojechałam.

2021-09-18 o godzinie 17:00 spotykamy się na organizowanym już od kilku lat powitaniu jesieni na wyspie Bolko. Będziemy bawić się przy muzyce, kąpać w jeziorze i grillować. Zapraszamy wszystkich klubowiczów.

Od czwartku ( 2020-09-09 ) spotkania klubowe będą znów odbywać się w Spółdzielczym Domu Kultury "9" w Opolu na Osiedlu im. Armii Krajowej ul. Bytnara Rudego 2, sala na parterze obok wejścia o godzinie 18.

Zapraszamy również na święto ziemniaka, które odbędzie się 24.09 o godzinie 16 na boisku przy ulicy Chełmskiej. Co roku nasz klub pomaga w organizacji tej imprezy

Dzisiaj, w ramach niedzielnej wycieczki, wzięliśmy udział w otwarciu nowego mostu rowerowego im. J. Halupczoka, który łączy ul. Bolkowską z Parkiem 800- lecia, ułatwiając przeprawę przez kanał Ulgi i dojazd z Zaodrza do centrum miasta. Spotkaliśmy się jak zwykle o 9- tej na pl. Mickiewicza, a że mieliśmy jeszcze czas do 11-tej, Kazimierz poprowadził nas na ścieżkę przyrodniczą w Królewskiej Wsi, która zaczyna się za kościołem i kręci polnymi drogami i małymi laskami wokół kamionek i stawów.

2020–08–13 Chróścicki młyn

Lato ma się ku końcowi, a pogoda wciąż piękna, więc postanowiliśmy pojechać na kąpielisko w Siołkowicach Nowych, by w drodze powrotnej zwiedzić Chróścicki Młyn. Ruszyliśmy w stronę dzielnicy Chabry, rowerówką dotarliśmy do Kępy, potem boczną drogą na „Żwirka”, wyjechaliśmy w Luboszycach, chwilę jechaliśmy główną drogą by w Biadaczu skręcić koło kapliczki na ul. Krzyżową, którą dotarliśmy do Czarnowąs, a na końcu wsi skręciliśmy na betonówkę i wypadliśmy koło elektrowni.

Odwiedzający

Odwiedza nas 762 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie