2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

Finlandia

Relacja z rajdu Finlandia 2010 autorstwa Henia Kuczery

Rajd rozpoczęty został wg.regulaminu 27.07.2010.pociągiem do Gdyni z przesiadką w Wrocławiu.DO Gdyni pociąg przybył ok. godz.9.00 a o 11.00 odpływał prom do Helsinek,więc 2 godziny całkowicie wystarczyły na zaokrętowanie się.Aby uatracyjnić moją relację poprę ją zdjęciami z tym że o każdej sytuacji popartej zdjęciem w nawiasie podam nr.kolejny zdjęcia.Zdjęcia znajdują się poniżej tekstu i kto chce może je obejżeć.A więc jesteśmy na promie(1)skąd widać także nabrzże portowe w Gdyni.Zakwaterowani jesteśmy w kabinach.Moja była trzyosobowa.

  W kabinie miałem chłopca z Szwajcarii,który jechał odwiedzić swego szkolnego kolegę do Finlandii,Chłopak bardzo dobrze mówił po niemiecku,drugim współlokatorem był Szwed,który miał rozległe towarzystwo na promie i mówił tylko po angielsku,który to język mam słabo opanowany,wolę niemiecki.Przez najbliższe 20 godzin byliśmy skazani na swoje towarzystwo.Na promie było 8 poziomów kabin,tu pokazuję jeden z korytarzy po którego obydwu stronach znajdują się kabiny(2).Po dotarciu do Helsinek okazało się że nie jestem sam,że jedzie ze mną kolega z Lublina,który ma ambitny cel do pażdziernika rowerem objechać całą Skandynawię.Mój partner przylatuje samolotem dopiero po południu,więc w międzyczasie wybieramy się z kolegą Grzesiem na zwiedzanie miasta.Są dobrze utrzymane drogi rowerowe.Pierwsze zdjęcie robimy z ogólnym widokiem na Helsinki(3).Następnie zatrzymujemy się nad kanałem portowym(4).Ciekawostką jest pomnik oryginalnej bomby głębinowej,która ma upamiętniać pierwsze powojenne dziesięciolecie i czyszczenie okolic Helsinek z wszelkich powojennych "pamiątek",przy usuwaniu których zginęło 38 osób(5).Zwiedzamy największą poza Rosją cerkiew prawosławną(6).Docieramy na centralny plac Helsinek na plac Senacki,gdzie pod pomnikiem cara Aleksandra II(Finlandia odzyskała niepodległość tak jak Polska dopiero w 1918 roku i ostatnie 200 lat należała do Rosji a przedtem do Szwecji).Tu na plac docierają wszyscy turyści przebywający w Helsinkach.Po przybyciu pod pomnik grajek rezydujący pod pomnikiem zapytawszy skąd jesteśmy,gdy się dowiedział że z Polski zaraz zagrał nam mazurka dąbrowskigo(7).Zrobiliśmy sobie także zdjęcie pod pomnikiem z widokiem na katedrę(8).Katedra ,oczywiście ewangelicka,bo90% finów to ewangelicy ma także swój sklep z pamiątkami(9).Na centralnym placu,jak w każdej turystycznej miejscowości przebywa także masę japończyków.Dziewczyny z Japonii są odważne i gdy np.zapragną sobie zrobić zdjęcie z rowerzystami z Polski to je robią(10).Ostatnim obiektem zwiedzonym wspólnie był słynny kościół w skale(11).Tutaj rozstałem się z kolegą z Lublina,który pojechał w kierunku Turku,pierwszej stolicy kraju,coś tak jak u nas Gniezno.Prawdę mówiąc więcej się z kolegą Grzesiem nie spotkałem,chociaż po przybyciu mojego partnera także zdecydowaliśmy się zwiedzić pierwszą stolicę Finlandii.Turku jest miastem leżącym na zachodzie Finlandii i robi wrażenie wcale nie lepsze niż Gniezno odpowiadając mu wielkością i liczbą mieszkańców.Chociż alkohol jest drogi(5euro kufel piwa),to widać więcej pijanych niż w Polsce a knajpy są pełne.W Turku nocowaliśmy w schronisku młodziżowym(12),(13),przy którym była także wypożyczalnia rowerów(14).Z rana wzięliśmy się za zwiedzanie miasta,zatrzymaliśmy się na moście kanału portowego(15),zwiedziliśmy ciekawy budynek muzeum sztuki(16),dalej nabrzeżem portowym(17)podążyliśmy do muzeum morskiego(18),gdzie zaraz za muzeum ukazał nam się fiński wawel,czyli zamek w Turku(19),(20).Ponownie wracamy przez teren muzeum morskiego (21),(22),zwiedzamy katedrę w Turku(23)i ruszamy do dworca kolejowego aby zwiedzić także wschodnią część Finlandii o nazwie Karelia.Kto chce się co nieco dowiedzieć o Finlandii,powinien przeczytać ich narodową epopeję "Kalevala",przez którą oczywiście przebrnąłem,chociaż prawdę mówiąc wcale nie jest taka nudna.Odległość na wschodni kraniec Finlandii to prawie 600 km.,więc oszczędzając czas pokonaliśmy ją pociągiem.W pociągu niestety są tylko trzy miejsca na rowery(24)i jeżeli jest więcej rowerów muszą zaczekać na następny pociąg,bo po prostu nie sprzedadzą im biletu na rower,tak że większa grupa rowerowa może jechać w odstępach kilkugodzinnych,bo inaczej konduktor(25) ich wyłuska i wyprosi z pociągu.Na każdym dworcu kolejowym jest winda,która przewozi pasażerów z peronu na peron(26).Czasami przed dworcem zdarza się armata z drugiej wojny,albo parowóz z lat 60-tych(27),(29).W pociągach znajdują się także przedziały do zabawy dla dzieci oznaczone kotem  na całej wysokości pociągu(28).W środku wagonu znajduje się także przedział dla całej rodziny z dzieckiem a na górnym pokładzie pociągu dzieci mają miejsce do zabawy(30).Po dotarciu do Karelii pierwszy nocleg wypadł nam na campingu w Varkaus(31),(32),gdzie sąsiedzi balowali przy grilu do samego rana(33).Na tym campingu była możliwośc skożystania z sauny i takze przejechania się statkiem wycieczkowym ,przystań była tuż obok (34).Po pierwszym noclegu ruszyliśmy w dalszą drogę spotykając po drodze ciekawą sosnę(35),dom udekorowany porożem renifera(36),stada koni pasące się na łąkach(37),typowe fińskie domki(38),(39).Przed domami skoncentrowanymi w czymś w rodzaju małej wsi czy osiedla stoją udekorowane skrzynki na pocztę(40),przed niektórymi domami stoi figura pilnująca domu)41).Dwa tygodnie przed naszym przyjazdem tereny te nawiedziła trąba powietrzna niszcząca wszysko po drodze (42),(43),(44).Ludzie odbudowują swoje domostwa ale w 90% wszystkie domy buduje się z drzewa(45).W terenie większość domostw jest rozproszona(46).W tej chwili już na polach pracują kombajny,ale kiedyś na większych areałach były pobudowane stodoły do których zwożono zboże(47),(48),(49),(50).Nasza trasa wiodła w większości wzdłuż jezior(51),(52),(53),(54),(55),połączonych często kanałami(56),(57).Czasami robiliśmy przerwy nad jeziorami(58),(59).Po wykarczowanych lasach pozostaje góra korzeni i pniaków,które są składowane na hałdach(60)i dopiero po wyschnięciu zbierane.Jak już wspominałem domy mało kiedy stoją w gęstej zabudowie a są przeważnie pojedynczo porozmieszczane w terenie i dlatego przy drogach spotykane są często tabliczki z nazwą inr.domu(61)a obok stoją skrzynki na prasę i na pocztę(62).Czasami robiliśmy przerwę w przydrożnej kafejce(63).Pobocza i lasy obok dróg są przeważnie skaliste,chociaż teren jest płaski(64),(65),(66).Czasami był niewielki podjazd(67),ale potem było także z górki(68).Tak dotarliśmy do campingu w Savonlinna,leżącym nad największym jeziorem Finlandii o nazwie Saimaa.Tu rozbijamy namiot(69)i jedziemy na zwiedzanie miasta i okolicy.Na samym początku udało nam się spotkać z spławem drzewa,był to pociąg zbudowany z tratw o długości 600 metrów ,który ciągnął holownik a dwa dalsze holowniki pilnowały z boku aby któraś z tratw nie ucikła.Wszystkie trtwy były powiązane drutami i linami i przy pomocy lin holownik ciągną także cały pociąg(70),(71),(72),(73).Nad jeziorem był do dyspozycji wodnopłat samolot,gdzie za 65 euro można było przez 15 minut polatać nad okolicą(74).Następnym naszym celem był słynny zamek Olafa z 1475 roku.Jak piszą przewodniki jest to najlepiej zachowana średniowieczna twierdza w całej Skandynawii(75),(76),(77),(78).Obok zamku znajduje się muzeum regionalne(79),gdzie można zobaczyć jak mieszkali pierwsi okoliczni mieszkańcy(80),jakimi łodziami się posługiwali(81).Wszystkie cmentarze w Finlandii mają mur ułożony z kamieni bez zaprawy(82).Na campingu mieliśmy do dyspozycjikuchnię(83),prysznice i umywalnię(84),oraz saunę(85)po której można było zaraz wykąpać się w jeziorze(86).Czasami w miastach tak jak tu w Parikkala nad jeziorem obok plaży były ogólnodostępne grile na których się zatrzymywaliśmy(87),(88).Przemysł drzewny w Finlandii jest silnie rozwinięty a drzewo wozi się nie tylko wodą,samochodami ale także pociągami(89).Następnym naszym postojem był camping w Lappeenranta,gdzie wzięliśmy sobie domek aż na trzy dni,ponieważ nie był o wiele droższy od postawienia namiotu(90),(91),(92).Zwiedzaniu miasta Lappeenranta poświęciliśmy cały dzień i tak po kolei zwiedziliśmy:cmentarz wojenny(93),jeden z największych drewnianych kościołów w Finlandii(94),jego wnętrze także całe z drzewa(95)i obok kościoła także drewnianą dzwonnicę(96).Oprócz tego drewniany ratusz czynny od dwustu lat(97).Zwiedziliśmy także twierdzę zbudowaną przez Rosjan,tu na zdjćiu widać bramę główną(98),dom komendanta(99).Najstarszą w Finlandii cerkiew prawosławną zbudowaną przez budowniczych twierdzy w roku 1785(100),zrekonstruowane wały twirdzy(110)i arsenał z dwoma armatami zepoki(101).Po zwiedzeniu twierdzy na plaży oglądaliśmy rzeżby z piasku(102),(103),(104),(105),(106),(107),(108).Dalej zwiedzając port zjedliśmy obiad na kultowym zacumowanym w porcie statku Princessa Armada(109).Wracając na campingprzejeżdżamy obok kąpieliska miejskiego zbudowanego na plaży,gdzie są do dyspozycji:zjeżdżalnie,skocznia i parking rowerowy(111).Następnego dnia już także bez bagaży wybieramy się do Imatry.Po drodze z ciekawostek mamy typową stodołe,gdzie teraz już wszystkie nowe stodoły posiadają okna(112).Większość gospodarstw obok domu głównego posiada obok mały wolno stojący domek w którym znajduje się sauna(113).Zainteresowała mnie przy drodze tablica ogłoszeń,gdzie ogłoszenia znajdują się pod chroniącą ją płytą z pleksiglasu w formie drzwiczek mających dwa zawiasy i rygielek(114).Docieramy do Imatry gdzie znajduje się słynny wodospad,w tej chwili jest na nim zapora spiętrzająca wodę dla pobliskiej elektrowni.Jednakże dwa razy dziennie jest spuszczany nadmiar wody i przez pół godziny można obserwować to zjawisko a zwykle przychodzą tłumy ludzi obserwować to zjawisko.Na zdjęciach widzimy jak wygląda zapora i jej kanion(115),(116)rzeki Vuoksa odprowadzającej wodę do jeziora Ladoga przed spuszczeniem wody i w czasie spuszczania wody(117),(118)My na tle kanionu(119),tłumy ludzi obserwujących zjawisko(120),(121).Tuż obok wodospadu znajduje się także skalisty park założony jeszcze przez cara MikołajaI w 1842 roku(122),(123).Ciekawostką są budowane w Finlandii płoty(124),(125),gdzie kołki są opalane a nie ciosane(126).Czasami zatrzymujemy się i robimy przerwy na parkingach(127),(128),oglądamy powojenne pozostałości bunkrów(129).Czasami znudzi kogoś jazda rowerem irzuca go do rowu(130).Kamienie na poboczach ulegają także erozji i powstaje w ten sposób żwir(131),(132).Wycieraczki przed wejściem do domu są zaopatrzone w trzy szczotki,szczególnie jest to przydatne gdy w zimie jest dużo śniegu(133).Rowery mają typowe fińskie zamknięcie,gdzie po włożeniu kluczyka zamknięty bolec powraca do pozycji pionowej(134).Teraz zmieniamy nieco trasę naszego rajdu.Mieliśmy dotrzeć do Helsinek przez Kotka i Porvoo ale chcieliśmy zobaczyć słynną skocznię narciarską w Lahti i trasa nasza prowadzi przezKouvola do Lahti,gdzie rozbijamy nasz namiot na campingu z widokiem na skocznię po drugiej stronie jeziora(135).Po dotarciu do Lahti pierwsze kroki skierowaliśmy na słynną skocznię(136),Jest tu całe centrum skoków,oprócz głównego kompleksu znajdują się trzy skocznie o mniejszych wymiarach a nawet skocznia dla małych dzieci(137).Znajduje się tu także muzeum narciarstwa,gdzie można na symulatorze skoków spróbować swoich możliwości w skokach(138),(139),postrzelać na stanowisku biatlonowym z karabinu i z pistoletu(140),oraz spróbować swych sił w slalomie(141).Całe stanowisko symulatora skoków wraz z tablicą na wyniki pokazane jest na zdjęciu nr.(142).Po zwiedzeniu kompleksu skoczni zwiedzamy miasto z jego ratuszem(143),fontannami w parku(144),(145),portem(146),muzeum z jego wersją konia trojańskiego(147)i wracamy do naszego namiatu na campingu(148).W Lahti i okolicy spędzamy jeszcze jeden dzień zwiedzając miasto i okolice,ciekawe mozaiki na fasadach domów(149),(150),trafiamy na miejskie plaże gdzie nie widać zbyt wielu się kąpiących(151),spotykamy miejską ciuchcię wożącą turystów(152).Spotykamy wszędobylskie stada dzikich gęsi(153).Zajeżdżamy na jedną z wysp zaanektowaną przez żeglarzy,gdzie poszczególne wyspy połączone są pomostami drewnianymi(154).Znależliśmy się także na turnieju piłki nożnej dziewcząt(155),(156).Lahtileżynad jeziorem Paijanne,jeżdzi tu mnóstwo różnego rodzaju statków wycieczkowych(157).Następnym naszym celem są już Helsinki,gdzie zakwaterowaliśmy się w schronisku młodzieżowym w pięknym dwupoziomowym apartamencie z kuchnią i łazienką,który znależliśmy w kompleksie stadionu olimpijskiego(158),(159),(160), (161),(162).Mamy jeszcze cały dzień na zwiedzanie Helsinek,oglądamy ciekawy dworzec kolejowy(162),(163),spotykamydemonstrację uddystów(164),(165).W parkach(167)wiszą tablice o zakazie dokarmiania gołębi(166),oglądamy ciekawie skomponowane planty w Helsinkach(168),w jednym z parków zachowały się wyrażnie stare nagrobki,które jednak nikomu nie przeszkadzają(169),(170).Spotykamy jedynego renifera na trasie naszego rajdu z którym się musimy obowiązkowo sfotografować(178),w końdocieramy jak wszyscy w Helsinkach na już wspomniany plac Senacki(171).Docieramy do portu(172),gdzie znajduje się hala targowa,gdzie kiedyś sprzedawano tylko ryby a dzisiaj wszystkie rodzaje żywności(175).Docieramy do przystani promowej(173),(176),jeszcze raz odwiedzamy kościół w skale(174).Po pełnym wrażeń dniu udajemy się do naszego apartamentu,bo aż szkoda w nim trochę nie pomieszkać.Następnego dnia zapakowaliśmy rowery do autobusu miejskiego(177)i udajemy się na lotnisko oddalone od centrum 20 km.a jazda w zatłoczonym centrum niezbyt nas pociągała.Ludzie spokojnie przeskakiwali przez nasze rowery i jeszcze częstowali nas uśmiechem u nas byłaby już pyskówka nie z tej ziemi.Rowery zabrano nam do samolotu bez problemu,tylko musieliśmy spuścić powietrze.Wsiadamy do samolotu(179_)i ponad chmurami (180) w ciągu 1 godziny i 40 minut jesteśmy w Warszawie.Z lotniska około 7 km. mamy do dworca kolejowego,gdzie po około godzinnym oczekiwaniu pociąg zabiera nas do Opola.Rajd kończymy 10.08.2010 roku.SEWER 48

DSCN0012
DSCN0012 DSCN0012
DSCN0027
DSCN0027 DSCN0027
DSCN0028
DSCN0028 DSCN0028
DSCN0033
DSCN0033 DSCN0033
DSCN0037
DSCN0037 DSCN0037
DSCN0038
DSCN0038 DSCN0038
DSCN0047
DSCN0047 DSCN0047
DSCN0048
DSCN0048 DSCN0048
DSCN0050
DSCN0050 DSCN0050
DSCN0059
DSCN0059 DSCN0059
DSCN0062
DSCN0062 DSCN0062
DSCN0078
DSCN0078 DSCN0078
DSCN0079
DSCN0079 DSCN0079
DSCN0080
DSCN0080 DSCN0080
DSCN0081
DSCN0081 DSCN0081
DSCN0082
DSCN0082 DSCN0082
DSCN0086
DSCN0086 DSCN0086
DSCN0089
DSCN0089 DSCN0089
DSCN0092
DSCN0092 DSCN0092
DSCN0101
DSCN0101 DSCN0101
DSCN0109
DSCN0109 DSCN0109
DSCN0110
DSCN0110 DSCN0110
DSCN0111
DSCN0111 DSCN0111
DSCN0112
DSCN0112 DSCN0112
DSCN0116
DSCN0116 DSCN0116
DSCN0127
DSCN0127 DSCN0127
DSCN0129
DSCN0129 DSCN0129
DSCN0130
DSCN0130 DSCN0130
DSCN0131
DSCN0131 DSCN0131
DSCN0133
DSCN0133 DSCN0133
DSCN0134
DSCN0134 DSCN0134
DSCN0136
DSCN0136 DSCN0136
DSCN0141
DSCN0141 DSCN0141
DSCN0144
DSCN0144 DSCN0144
DSCN0145
DSCN0145 DSCN0145
DSCN0146
DSCN0146 DSCN0146
DSCN0147
DSCN0147 DSCN0147
DSCN0148
DSCN0148 DSCN0148
DSCN0151
DSCN0151 DSCN0151
DSCN0154
DSCN0154 DSCN0154
DSCN0155
DSCN0155 DSCN0155
DSCN0157
DSCN0157 DSCN0157
DSCN0158
DSCN0158 DSCN0158
DSCN0161
DSCN0161 DSCN0161
DSCN0162
DSCN0162 DSCN0162
DSCN0163
DSCN0163 DSCN0163
DSCN0164
DSCN0164 DSCN0164
DSCN0167
DSCN0167 DSCN0167
DSCN0171
DSCN0171 DSCN0171
DSCN0172
DSCN0172 DSCN0172
DSCN0173
DSCN0173 DSCN0173
DSCN0174
DSCN0174 DSCN0174
DSCN0177
DSCN0177 DSCN0177
DSCN0178
DSCN0178 DSCN0178
DSCN0180
DSCN0180 DSCN0180
DSCN0181
DSCN0181 DSCN0181
DSCN0182
DSCN0182 DSCN0182
DSCN0183
DSCN0183 DSCN0183
DSCN0185
DSCN0185 DSCN0185
DSCN0188
DSCN0188 DSCN0188
DSCN0189
DSCN0189 DSCN0189
DSCN0191
DSCN0191 DSCN0191
DSCN0192
DSCN0192 DSCN0192
DSCN0193
DSCN0193 DSCN0193
DSCN0194
DSCN0194 DSCN0194
DSCN0199
DSCN0199 DSCN0199
DSCN0201
DSCN0201 DSCN0201
DSCN0202
DSCN0202 DSCN0202
DSCN0206
DSCN0206 DSCN0206
DSCN0210
DSCN0210 DSCN0210
DSCN0225
DSCN0225 DSCN0225
DSCN0235
DSCN0235 DSCN0235
DSCN0243
DSCN0243 DSCN0243
DSCN0244
DSCN0244 DSCN0244
DSCN0245
DSCN0245 DSCN0245
DSCN0257
DSCN0257 DSCN0257
DSCN0264
DSCN0264 DSCN0264
DSCN0266
DSCN0266 DSCN0266
DSCN0268
DSCN0268 DSCN0268
DSCN0269
DSCN0269 DSCN0269
DSCN0271
DSCN0271 DSCN0271
DSCN0273
DSCN0273 DSCN0273
DSCN0276
DSCN0276 DSCN0276
DSCN0277
DSCN0277 DSCN0277
DSCN0279
DSCN0279 DSCN0279
DSCN0280
DSCN0280 DSCN0280
DSCN0281
DSCN0281 DSCN0281
DSCN0290
DSCN0290 DSCN0290
DSCN0291
DSCN0291 DSCN0291
DSCN0293
DSCN0293 DSCN0293
DSCN0296
DSCN0296 DSCN0296
DSCN0297
DSCN0297 DSCN0297
DSCN0300
DSCN0300 DSCN0300
DSCN0304
DSCN0304 DSCN0304
DSCN0309
DSCN0309 DSCN0309
DSCN0310
DSCN0310 DSCN0310
DSCN0312
DSCN0312 DSCN0312
DSCN0313
DSCN0313 DSCN0313
DSCN0314
DSCN0314 DSCN0314
DSCN0315
DSCN0315 DSCN0315
DSCN0316
DSCN0316 DSCN0316
DSCN0317
DSCN0317 DSCN0317
DSCN0318
DSCN0318 DSCN0318
DSCN0319
DSCN0319 DSCN0319
DSCN0323
DSCN0323 DSCN0323
DSCN0325
DSCN0325 DSCN0325
DSCN0326
DSCN0326 DSCN0326
DSCN0329
DSCN0329 DSCN0329
DSCN0330
DSCN0330 DSCN0330
DSCN0334
DSCN0334 DSCN0334
DSCN0341
DSCN0341 DSCN0341
DSCN0342
DSCN0342 DSCN0342
DSCN0343
DSCN0343 DSCN0343
DSCN0344
DSCN0344 DSCN0344
DSCN0345
DSCN0345 DSCN0345
DSCN0347
DSCN0347 DSCN0347
DSCN0350
DSCN0350 DSCN0350
DSCN0351
DSCN0351 DSCN0351
DSCN0362
DSCN0362 DSCN0362
DSCN0365
DSCN0365 DSCN0365
DSCN0370
DSCN0370 DSCN0370
DSCN0377
DSCN0377 DSCN0377
DSCN0388
DSCN0388 DSCN0388
DSCN0389
DSCN0389 DSCN0389
DSCN0390
DSCN0390 DSCN0390
DSCN0391
DSCN0391 DSCN0391
DSCN0393
DSCN0393 DSCN0393
DSCN0394
DSCN0394 DSCN0394
DSCN0396
DSCN0396 DSCN0396
DSCN0401
DSCN0401 DSCN0401
DSCN0403
DSCN0403 DSCN0403
DSCN0404
DSCN0404 DSCN0404
DSCN0410
DSCN0410 DSCN0410
DSCN0416
DSCN0416 DSCN0416
DSCN0417
DSCN0417 DSCN0417
DSCN0421
DSCN0421 DSCN0421
DSCN0428
DSCN0428 DSCN0428
DSCN0433
DSCN0433 DSCN0433
DSCN0437
DSCN0437 DSCN0437
DSCN0443
DSCN0443 DSCN0443
DSCN0445
DSCN0445 DSCN0445
DSCN0451
DSCN0451 DSCN0451
DSCN0456
DSCN0456 DSCN0456
DSCN0461
DSCN0461 DSCN0461
DSCN0463
DSCN0463 DSCN0463
DSCN0464
DSCN0464 DSCN0464
DSCN0465
DSCN0465 DSCN0465
DSCN0466
DSCN0466 DSCN0466
DSCN0468
DSCN0468 DSCN0468
DSCN0471
DSCN0471 DSCN0471
DSCN0472
DSCN0472 DSCN0472
DSCN0473
DSCN0473 DSCN0473
DSCN0475
DSCN0475 DSCN0475
DSCN0478
DSCN0478 DSCN0478
DSCN0479
DSCN0479 DSCN0479
DSCN0486
DSCN0486 DSCN0486
DSCN0487
DSCN0487 DSCN0487
DSCN0496
DSCN0496 DSCN0496
DSCN0497
DSCN0497 DSCN0497
DSCN0499
DSCN0499 DSCN0499
DSCN0500
DSCN0500 DSCN0500
DSCN0503
DSCN0503 DSCN0503
DSCN0505
DSCN0505 DSCN0505
DSCN0506
DSCN0506 DSCN0506
DSCN0509
DSCN0509 DSCN0509
DSCN0510
DSCN0510 DSCN0510
DSCN0511
DSCN0511 DSCN0511
DSCN0513
DSCN0513 DSCN0513
DSCN0514
DSCN0514 DSCN0514
DSCN0519
DSCN0519 DSCN0519
DSCN0520
DSCN0520 DSCN0520
DSCN0523
DSCN0523 DSCN0523
DSCN0531
DSCN0531 DSCN0531
DSCN0532
DSCN0532 DSCN0532
DSCN0549
DSCN0549 DSCN0549
DSCN0551
DSCN0551 DSCN0551
DSCN0552
DSCN0552 DSCN0552
DSCN0555
DSCN0555 DSCN0555
DSCN0556
DSCN0556 DSCN0556
DSCN0560
DSCN0560 DSCN0560
DSCN0561
DSCN0561 DSCN0561

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 15 maj 2014 05:38

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 286 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie