2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

Zlot Przodowników w Zawadzkiem

Wojewódzki Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej PTTK odbywa się corocznie. Tym razem był to zlot 35. Chociaż w nazwie adresowany jest do Przodowników PTTK, to jednak, z powodu ich bardzo małej ilości w naszym województwie, biorą udział również „cywile” bardziej lub mniej związani z PTTK, także spoza opolszczyzny. I tak było tym razem, a wśród „cywili” było 2 Rajderowców: Marek Madej i Grzegorz Res, kiedyś członkowie PTTK.

 

Rajd rozpoczęliśmy w piątek. Trasę 45 km z Opola do Zawadzkiego pokonaliśmy przy b. ładnej pogodzie. Ponieważ nie zgłaszaliśmy się oficjalnie to nocleg mieliśmy w Zawadzkiem u rodziny Marka. Sobota 28.04.2012. Po śniadaniu ok. godz.8.45 wyjazd na miejsce zbiórki – tzw. „zameczek Kąty” w lesie ok. 5 km od Zawadzkiego. Urokliwe miejsce, XIX wieczny pałacyk myśliwski, gdzie nocowali uczestnicy zlotu (mieści się w nim dom opieki dla dzieci niepełnosprawnych). Ledwie zdążyliśmy, byliśmy o 10.02 i już grupa ruszała w trasę ścieżką rowerową wzdłuż Małej Panwi. Kiedyś była to wyboista droga leśna prowadząca do Kolonowskiego. Teraz, nowy równiutki asfalt – marzenie, tak powinny wyglądać leśne drogi rowerowe. Mamy wzór. Bardzo wygodna droga, malowniczo położona z licznymi zakrętami. Przebiegają przed nami sarny, a w dole przy rzece liczne drzewa pogryzione dookoła przez bobry. O tej porze roku lasy w świeżej szacie zieleni, zapach igliwia sosny, runo leśne pokryte kwiatami, śpiew ptaków - sielanka. Dojechaliśmy do tzw. „Izby leśnej” (Nadleśnictwa Zawadzkie) w zagospodarowanej starej stodole. Wewnątrz idealne warunki na prelekcje o lesie z licznymi eksponatami w gablotach i na planszach. Po krótkim oglądaniu trasa kilka km i następny postój. Zwiedzanie ogrodu botanicznego na terenie leśniczówki "Jaźwin" (koło Kolonowskiego). To była gratka dla miłośników ogródków i działek przydomowych oraz hodowców roślin. Następnie przejazd przez Piotrówkę, krótki postój i odpoczynek w barze, a w Jemielnicy dłuższa przerwa na zwiedzanie zespołu klasztornego Cystersów. Krótki zarys historyczny opactwa przybliżył naszej grupie ks. proboszcz. Ruszamy dalej w kierunku miejscowości Barut. Tam zwiedzamy miejsce pamięci - stracenia przez NKWD i UB partyzantów zamkniętych w stodole i wysadzonych w powietrze (tzw. „Śląski Katyń”). Również po trasie znajduje się rezerwat "Hubert". Z Barutu urokliwa, spokojna droga asfaltowa przez las do Żędowic, a następnie Kielczy, gdzie przygotowano spotkanie w starym drewnianym domie z 1831 r. Był poczęstunek: kawa i ciastka oraz torba z materiałami krajoznawczymi dla każdego uczestnika. Ciekawie historię wsi opowiedział tutejszy ks. proboszcz, m.in. o kolejnych właścicielach i mieszkańcach wsi i okolic, starym dworze, kościele i cmentarzu. Stamtąd powoli uczestnicy zlotu rozjeżdżają się i powracają do swoich miejscowości. A my dalej z grupą jedziemy na Żędowic, młyn wodny u Thiela (gdzie obecnie jest elektrownia wodna, ale stare, drewniane wyposażenie dalej istnieje). Sympatycy spływu łódkami po Małej Panwi mieli nie lada frajdę i przygodę. Na moście na Małej Panwi żegnamy się z grupą i udaliśmy się w drogę powrotną do Opola. Trasa również dobra, mały ruch, lekki wiaterek w plecy i trochę z górki. W Opolu byliśmy ok. 19-tej, a na liczniku trasa dzienna 95 km.

 

Kilka danych statystycznych. Ogółem w zlocie wzięło udział ok. 50 turystów-kolarzy:

 

"Kamienie Szlachetne" Strzelce Opolskie, 8

"Jednoślad" Dobrodzień, 5

„Rajder” Opole, 2

Nowa Sól, 1

Tarnowskie Góry, 4

Zawadzkie, 14

Ozimek, 2

Żędowice, 3

Pyskowice, 2

Gliwice, 2

Nysa, 1

turyści indywidualni z Opola, 4

turyści indywidualni ze Słowacji, 2

 

Impreza bardzo udana. Pogoda idealna, atrakcyjna trasa, dopisali uczestnicy. Bezpieczna jazda, tylko jedna „złapana guma” w sobotę. Trasa w ok. 40% prowadziła po drogach leśnych i polnych, ale nie było najgorzej, bo było sucho. Dla jednych to był jeden z walorów tego zlotu, a dla innych może utrapienie. Ale wszyscy dzielnie pokonali trasę i byli zadowoleni. Nawiązano nowe kontakty, zaprosiliśmy na nasze imprezy. W naszej galerii można zobaczyć zdjęcia z imprezy.

Ostatnio zmieniany sobota, 05 maj 2012 13:10

Więcej w tej kategorii:

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 400 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie