2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

Majówka z NTR

To już była 19. wycieczka rocznicowa, jak zwykle 2 maja. A jakie to rocznice, każdy mógł się dowiedzieć ze świetnie opracowanych i wydrukowanych materiałów informacyjnych, które publikuje komandor, przewodnik i pomysłodawca imprezy Henryk Gałkowski - Z-ca Przewodniczącego NTR.

 

Świętowaliśmy

221. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3-go Maja,

91. rocznicę wybuchu III Powstania Śląskiego,

72. rocznicę śmierci majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”  oraz

po raz dziewiąty obchodziliśmy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.

 

 

W programie było, więc złożenie kwiatów pod pomnikiem Obrońców Przebraża w Niemodlinie oraz pod tablicą pamiątkową w Tułowicach, poświęconą 200-tnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3-go Maja.

 

Wycieczka rowerowa była przewidywana na ok. 50 km, ale na szczęście tyle nie było, bo trasa w większości przebiegała po drogach leśnych o różnych perforowanych nawierzchniach, więc wytrzęśliśmy się. Ci, co mieli amortyzatory i grube opony wcale nie narzekali.

 

Z Opola wyruszyliśmy w duecie – Grażyna i ja. Ja jak zwykle z Mickiewicza, w nadziei, że ktoś jeszcze dołączy, ale nie było nikogo, a Kazik pojechał wcześniej sam, już o siódmej, aby zdążyć na zbiórkę w Niemodlinie o ósmej (dzięki temu był pod pomnikiem Obrońców Przebraża). Po drodze przyłączyła się Grażyna (na Koszyka) i Ania (w Chmielowicach) i razem dojechaliśmy do Magnuszowic (kilka km na północ od Niemodlin). Tam chwilę przed nami dojechała grupa z Niemodlina w liczbie 12 osób – w tym Kazik „od nas”. Po drobnych zakupach w sklepie ruszyliśmy w las w stronę Magnuszowiczek. W lesie mała polana, tablica, pomnik i kilka słupów betonowych z drutami kolczastymi. Okazało się, że to miejsce po obozie pracy z lat 1941-42. Szczegółowy opis zawiera publikacja książkowa, opracowanie naukowe przez panią Henrykę Maj, a wydana w ub. roku przez Niemodlińskie Towarzystwo Regionalne (NTR). Każdy uczestnik wycieczki ją dostał na pamiątkę. Po krótkim postoju ruszyliśmy łamaną trasą leśną w stronę wsi Prądy. Ścieżki były ubite, gdyż było sucho, miejscami trochę piasku i bardzo zdradliwe patyki, które lubią wpadać w koło. Ani jeden wpadł w tylne – na szczęście – i tylko „zwinął” się błotnik. Jazda lasami, w cieniu, miała w tym dniu kolosalną zaletę, gdyż było upalnie. Kolejny postój był nad stawem, nieopodal drogi z Niemodlina do Opola, blisko wsi Prądy. Tu był czas na posiłek i chwilę rozmów, głównie na tematy turystyczne i regionalne. Następny, krótki odcinek trasy był nieprzejezdny i musieliśmy prowadzić rowery wzdłuż stawu, ale bez większych problemów. Wyszliśmy na asfalt i już z dala było widać wieś Prądy. Dojechaliśmy do kościoła. Wnętrze skromne, fasada neoklasyczna, ale czysto i porządnie. Wytarte kamienne progi i architektura wskazują na wiek ponad 300 lat. Ciekawe były piękne witraże, które były fundowane z różnych okazji i intencji. Z Prądów dalej lasami. Początkowo asfaltem wzdłuż autostrady, a później ścieżkami leśnymi. I tak dojechaliśmy do Szydłowa. Tam przy sklepie był godzinny odpoczynek. Warunki dobre – zaopatrzony sklep, a obok trawnik i ławy do siedzenia. Jedni siedzieli, inni leżeli. Nieśpiesznie było dalej, bo to już Tułowice za lasem, a godzina wczesna, więc pojechaliśmy stamtąd jeszcze nad jeziorko leśne i tam niektórzy ręce moczyli i nogi. A dla ochłody zagrzmiało, zebrała się nad nami chmurka, z której pokropił deszcz, chociaż wokoło było bezchmurnie. Heniek to wszystko „załatwił”. Dalej „testowaliśmy” różne nawierzchnie leśnych ścieżek (przeważnie kamieniste) i tak dojechaliśmy do Tułowic. Trochę czekaliśmy na kwiaty, ale w końcu przywiózł je Wojtek Skałuba i położyliśmy je uroczyście przed tablicą poświęconą 200-tnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3-go Maja. Odśpiewaliśmy stosowną pieśń (Witaj, majowa jutrzenko) i ruszyliśmy dalej w kierunku Szydłowa. Blisko przejazdu kolejowego, ok. 200 m jest polana, na której leśnicy postawili wiatę, a pod nią stoły i ławy. Wiedzą o tym tylko miejscowi – no i teraz my też. Tam była biesiada z pieczeniem kiełbasy na ognisku. W ramach wpisowego była kiełbasa, pieczywo i napoje. Przed 18-tą ruszyliśmy do Opola przez Szydłów i Komprachcice i w domu byliśmy ok. siódmej.

 

Wycieczka była bardzo udana. Chociaż jej trasa trwała ok. 8 godzin, to jazdy było mniej niż połowa. Prawie cały czas w lesie. W dobrym towarzystwie czas uciekał szybko. Dla nas dodatkową atrakcją był dojazd i powrót – w sumie ok. 45 km, a więc dzienna trasa urosła do ponad 80 km. Ciekawostką historyczną było miejsce pamięci w Magnuszowiczkach, a krajoznawczą jeziorko w lesie i wiata koło Szydłowa. W galerii są zdjęcia z imprezy.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 maj 2012 06:15

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 119 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie