2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2019-11-03 Rogów Opolski i dużo więcej :)

Dziś drużyna Rajdera dokonała najazdu na zamek w Rogowie. Statystyka: 8 osób, w tym dwie płci pięknej, temperatura 8-16 stopni, zachmurzenie spore, słaby deszczyk tylko rano, kilometrów około 65 :) Odwiedziliśmy najpierw park w Domecku.

Tu mała lekcja chodu marynarskiego na stawowym molo. Potem, rzecz jasna, rezerwat Staw Nowokuźnicki. Na stawie trwają prace. Nam laikom wydaje się, że chodzi o oczyszczanie z nadmiernej ilości roślin (grążeli itp.). W każdym razie, na brzegu przy wieży widokowej leży spora ilość wyjętych z wody kłączy, a od brzegu na wodzie zamontowane jest tymczasowe pontonowe dojście. Kaziu wlazł na to prowizoryczne molo no i o mało już tam nie został :( A wracając do kłączy, byliśmy wszyscy zaskoczeni, jak grube części tych pięknych roślin znajdują się pod wodą. Jacek nakarmił nas zakrwawionymi damskimi palcami (!) czyli pozostałością po Halloween i pojechaliśmy na Prószków, a potem przez Dąbrówkę na Rogów. Po drodze przystanek przy kapliczce św. Izydora. W Rogowie pięknie :) Park jeszcze pełen barw różnistych, wokół potężne wiekowe drzewa, miłorząb zrzucił prawie wszystkie liście, na gałęziach zostały jeszcze owoce, takie nibyśliweczki, którymi chętnie koledzy częstowali, a chętnych nie było. Sławek poczytał nieco o miłorzębie, który tak naprawdę wcale japoński nie jest. Jego naturalne miejsce występowania jest tylko w jednej prowincji Chin, za to, jakie tam rosną okazy! Nawet 3400 letnie i na 40 metrów wysokie. Próbowałam znaleźć grób żołnierza napoleońskiego obok zamku i nie znalazłam. A jest na pewno. W zdjęcia wrzuciłam zrzut z ekranu informacji o tym miejscu. Postanowiliśmy zobaczyć też miejscowy zabytkowy (XIV w.) kościół, niestety zamknięty, weszliśmy jedynie do małego przedsionka i przez szybki obejrzeliśmy nieco wnętrza. Przed kościołem zamocowany jest na małym cokoliku but z brązu, jeden z kilku w regionie na Szlaku Obuwniczym :) Z Rogowa pojechaliśmy obejrzeć pozostałości po pobliskich kamieniołomach, potem sforsowaliśmy Odrę autostradą, tzn. jej bocznym mostkiem dla pieszych. Odwiedziliśmy w Malni słynne dwa kościoły, gdzie ten starszy (przeniesiony z Kostowa) stoi na dachu młodszego. Obok w kapliczce zadumaliśmy się nad losem i życiem bł. Józefa Cebuli. Jeszcze odwiedziliśmy kościół w Choruli, gdzie kamień węgielny pod budowę poświęcił Joseph Ratzinger w 1983 r. Grupa nasza, coraz szczuplejsza (od Malni 5, a kawałek dalej 4 osoby) niespiesznie kierowała się w wiadomym kierunku. Za Kątami zjechaliśmy z głównej drogi i skrótami wzdłuż Odry, terenem metalchemowskim, ścieżką nadodrzańską dobrnęliśmy w pobliże Wyspy Bolko. TEla, zdjęcia TEla i Grzesiek

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 1057 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie