2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2019-11-11 Rajd Niepodległości

Jak co roku zebraliśmy się na placu Mickiewicza by uczcić kolejną rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości. Oprócz rajdersów przyjechało też sporo osób spoza naszego klubu. Wszystkie rowery były pięknie udekorowane flagami, a kto takowych nie miał to Sławek ich obdarowywał różnymi gadżetami w narodowych barwach.

Wszystkich jednak przebił Jacuś swoim kapeluszem i biało czerwoną peleryną z wielkim orłem. Rano, przed zbiórką, Sławek jako rzecznik prasowy naszego klubu, udzielił wywiadu na temat rajdu do Radia Doxa , a już na placu do portalu internetowego "Opole 24". Potem ustawiliśmy się do wspólnego pamiątkowego zdjęcia i ruszyliśmy w trasę pod przewodnictwem prezesa Kazimierza. Pojechaliśmy ulicą Ozimską, do Kościoła na Górce, by zapalić znicz na nagrobku senatora Osmańczyka. Następnym punktem naszego niepodległościowego rajdu był Pomnik Bojowników o Wolność Śląska Opolskiego na placu Wolności i kawałek dalej koło fontanny pomnik Żołnierzy Niepodległościowego Podziemia, o których kilka słów prawdy powiedział nam Kazimierz. Po zapaleniu zniczy pojechaliśmy dalej przez Rynek, ul. Piastowską, na stary cmentarz przy ul. Wrocławskiej. Tu zatrzymaliśmy się w dwóch miejscach by zapalić znicze pod pomnikami ludzi walczących o polskość na naszych terenach. Po opuszczeniu cmentarza pojechaliśmy znów ul. Piastowską w stronę wyspy Bolko, gdzie Kazimierz pokazał nam wmurowaną w ścianę szkoły tablicę poświęconą Bohaterom Powstań Śląskich (szkoła o tym imieniu). Po tej oficjalnej części imprezy udaliśmy się w stronę kamionki "Bolko" i tu niemiłe zaskoczenie. W ustronnym miejscu, gdzie zawsze robiliśmy ognisko, ktoś wybrukował palenisko i chociaż nie było tablic zabraniających rozpalania ognia w tym miejscu, to nie chcieliśmy się narażać na nieprzyjemności i Grażyna zaprowadziła nas na inne miejsce, równie piękne i bezpieczne, z widokiem na wodę. Tu wszyscy ochoczo zabrali się do zbierania chrustu, a Kazimierz, stary harcerz, szybko i sprawnie rozpalił ogień, a pozostali panowie bardzo mu pomagali. Trochę brakowało nam stołu, ale nie w takich warunkach dawaliśmy radę - rozłożyliśmy gazety, a potem do jedzenia gadżety, każdy częstował czym mógł /grzybki, ogóreczki, babeczki itp./ co głodniejsi piekli kiełbaski i chleb. Weganie wsuwali sałatę, Jacuś odpalił samograja z patriotycznymi piosenkami i w przerwach między grzybkiem, a ogórkiem trochę pośpiewaliśmy. Z daleka podziwialiśmy jak morsy świętują niepodległość po drugiej stronie jeziora – mocząc się ze śpiewem na ustach w zimnej wodzie z flagami i racami. W międzyczasie dojeżdżali rajdersi, którzy nie zdążyli na oficjalną część rajdu, a inni, którzy już poświętowali, rozjeżdżali się do domów. Piękny, słoneczny dzień i kolejny bardzo udany rajd. TEwa, zdjęcia TEla, TEwa, Grzesiek i Jacek

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 1071 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie