2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2015-01-04 Może nam nadmuchać

Trasa dziś krótka, za to lista uczestników całkiem, całkiem, jak na tę porę roku (Ewa, Sławek, Jurek K., Tadek, Kaziu, Czesiu, Andrzej i ja. Podobno na powitanie Nowego Roku do Lisa dotarło tylko czterech śmiałków (na drogach, szczególnie leśnych zalegał lód), dotarło, bo jedna Cyklistka, niby zaprawiona w bojach w tych malinowych ostępach, nie dotarła.... kluczyła, kluczyła i nach House wróciła.

Jak to po szampańskiej sylwestrowej nocy.:) Sławek sposobił się dziś na ognisko, przyjechał z wursztem i innymi akcesoriami, niestety plany były inne i pojechaliśmy na Turawę. Dmuchało dziś porządnie, chmury przewalały się po niebie puszczając od czasu do czasu białą kaszę zaprawioną drobnym deszczykiem. W sumie atrakcja taka jazda po chrupkach, bo fajnie chrupie pod kołem. Pierwszą nawałnicę spędziliśmy na przystanku PKS, Luz i Jeziorowski, drugą w domku Czesia Sz. w Chrząstowicach. Pogawędziliśmy, pożyczyliśmy i w drogę. Do Niwek. Andrzej z Czesiem pożegnali nas tu i odjechali w kierunku Średnie Jezioro, a my już pomału sposobiliśmy się do domu. Droga przez las nie była zła, błotko w miarę plus świeże krupki, całkiem sympatycznie i tam nie wiało. Mały postój z herbatką i śniadaniem, sesja zdjęciowa. W ciepłych miesiącach ta trasa leśna mocno jest eksploatowana przez rowerzystów, dziś nie spotkaliśmy nikogo, dopiero w pobliżu Zbicka napatoczyli sie pojedynczy zawodnicy, co wiatru się nie lękają, czyli może im nadmuchać :), jeden to nawet znajomy Rajdersów. Oj, wydmuchało nas na polach przed miastem, jak wiał boczny, ciężko było utrzymać się w strzemionach. Nawet wrony nie dawały rady .... Teraz coś przykrego do Jacka Cz.: zasypano dziury na dawniej niemiłosiernie dziurawej i błotnistej drodze wzdłuż zakładów drobiarskich, ale nie płacz, jest jeszcze wiele miejsc do potaplania. I tego życzymy Ci w Nowym Roku! A sobie niekoniecznie!

Kazimierz_Szczesliwy.jpg
Kazimierz_Szczesliwy.jpg Kazimierz_Szczesliwy.jpg
Zdjecie1185.jpg
Zdjecie1185.jpg Zdjecie1185.jpg
nasz_alpejczyk.jpg
nasz_alpejczyk.jpg nasz_alpejczyk.jpg
portret_Czesia.jpg
portret_Czesia.jpg portret_Czesia.jpg
radarek_Ewy.jpg
radarek_Ewy.jpg radarek_Ewy.jpg
sie_ma_ozorek.jpg
sie_ma_ozorek.jpg sie_ma_ozorek.jpg
smuteczek.jpg
smuteczek.jpg smuteczek.jpg
usmiech_Ewy.jpg
usmiech_Ewy.jpg usmiech_Ewy.jpg
wywialo_go.jpg
wywialo_go.jpg wywialo_go.jpg

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 03 sierpień 2015 20:22

Więcej w tej kategorii:

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 384 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie