2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2015-05-24 Niedziela (wyborcza) w Głogówku

Na zbiórce frekwencja mizerna, bo wielu Rajdersów wracało właśnie z czeskiego rajdu, natomiast Grażyna z Anią i Jurkiem umówili się na zwiedzanie Głogówka. To i my, ja (już po głosowaniu) z Herbertem w duecie, wyruszyliśmy tamże, po drodze zgarniając jeszcze Staszka zmierzającego na zbiórkę.

45 kilometrów przeleciało niewiadomo kiedy, śmignęliśmy przez senne, niedzielne Krapkowice, za którymi Stasiu wyindywidualizował się: on w lewo, my prosto, on przez Brożec, my główną drogą.  Przed tablicą "Głogówek" dopadliśmy dziewczyny (przyjechały pociągiem do Gogolina) i Jurka (przyjechał po nie). A Staszek miał przygodę. Między Krapkowicami i Głogówkiem postanowił podpompować rower, ale pompka odmówiła posłuszeństwa, więc maszerował 1,5 km do wioski, gdzie uzyskał pomoc. Głogówek, miasto usiane zabytkami, przepięknie położone, zwiedziliśmy m.in. Kościół Franciszkanów z Domkiem Loretańskim, Kościół św. Bartłomieja, niszczejący zamek. Zamek jest otwarty, myszkowaliśmy po komnatach, w których mieszka wyłącznie wiatr, przemierzaliśmy zakurzone korytarze, rozpadające się schody. Zachwycony atmosferą i architekturą głogóweckiego Rynku Jurek aż stanął na głowie przed Ratuszem. Serio! Kawiarenka, gadu, gadu, jeszcze wieża więzienna i wracamy. Ania i Grażyna zostały, zamierzały pojechać później do Gogolina na pociąg, a my, teraz w czwórkę, jeszcze obejrzeliśmy drewniany kościółek w Pisarzowicach, jeszcze posiedzieliśmy pod łowkowickim wiatrakiem i w nogi.... w pedały.... do domu. Moi towarzysze opuszczali mnie kolejno, najpierw Bercik - Przywory, potem Stasiu - Metalchem, Jorguś - NWK. I tak samotnie, z bagażem 98 km, dotarłam na Grota  :)

Zdjecie1351.jpg
Zdjecie1351.jpg Zdjecie1351.jpg
Zdjecie1352.jpg
Zdjecie1352.jpg Zdjecie1352.jpg
Zdjecie1353.jpg
Zdjecie1353.jpg Zdjecie1353.jpg
Zdjecie1355.jpg
Zdjecie1355.jpg Zdjecie1355.jpg
Zdjecie1357.jpg
Zdjecie1357.jpg Zdjecie1357.jpg
Zdjecie1363.jpg
Zdjecie1363.jpg Zdjecie1363.jpg
Zdjecie1365.jpg
Zdjecie1365.jpg Zdjecie1365.jpg
Zdjecie1368.jpg
Zdjecie1368.jpg Zdjecie1368.jpg
Zdjecie1370.jpg
Zdjecie1370.jpg Zdjecie1370.jpg
Zdjecie1374.jpg
Zdjecie1374.jpg Zdjecie1374.jpg
Zdjecie1388.jpg
Zdjecie1388.jpg Zdjecie1388.jpg
Zdjecie1389.jpg
Zdjecie1389.jpg Zdjecie1389.jpg

 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 03 sierpień 2015 20:14

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 227 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie