Wydrukuj tę stronę

2015-12-06 Mikołaje na rowerach

Jako że Mikołaja trafiło na niedzielę, albo odwrotnie, jak kto woli, tak więc na dzisiejszą zbiórkę przyjechali tłumnie Mikołaje: Jacek, Janusz, Jorguś, Ewa, Kaziu  (nie do rozpoznania) oraz pozostali "święci", co zgubili czapeczki : Stasie dwa, Bercik, Tadziu, Marek, Marzenka, Siergiej, Czesiu.  Mikołaj Jacek od stóp do głów w barwach coca-coli wjechał na Mickiewicz Plac saniowerem z powiewającą, trochę przekrzywioną, białą brodą i od razu przystąpił do rzeczy. Mikołajowym zwyczajem sięgnął do swych wielkich worów i rozdawał prezenty.

Nikt z obecnych nie oberwał rózgą, rozumiem, że towarzystwo nasze grzeczne było przez cały rok. Śmichy, chichy, poprawianie czapeczek i na rowery. Jeszcze na Katowickiej Mikołaj Kazimierz pomógł włamać się jednej pani do sklepu. Hmm... ładnie, ładnie... Czesiu, po otrzymaniu prezentu, wyindywidualizował się - na Anaberg, Staś K. zaraz potem złapał gumę i kazał nie czekać, a my, przez Bolko, niespiesznie, jechaliśmy w stronę Nowej Kuźni. Słoneczko, trochę wiatru. Mikołaj Jacek spotkane grzeczne dzieci obdarowywał cukierkami. Jego dobroć nie miała granic: zapragnął obdarować też panów policjantów. Niestety, podziękowali. Tak poważnie, to im nie wolno. Po sforsowaniu górek w pięknym Winowie, dotarliśmy do wieży widokowej, tu krótki postój. A potem, przez Chrząszczyce, do Stawu Nowokuźnickiego, naszego ulubionego miejsca popasań. Drewniana ścieżka była dziś niebezpiecznie śliska i uszkodzona (ostrzeżenie a nawet zakaz przed wejściem), ale cóż to dla dzielnych Mikołajów. Oprócz niżej podpisanej wszyscy przebrnęli do drugiego podestu widokowego. A potem świąteczna grupa podzieliła się: sześciu z nas pojechało w kierunku Prószkowa, Bercik do domu samotnie, a pięć osób (w tej liczbie ja) do Opola przez Pucnik, Chmielowice. W Rynku trafiliśmy na jarmark świąteczny, przygotowania do lodowiska pod Ratuszem, telewizję regionalną i mnóstwo Mikołajów. Mikołaj Ewa wystąpiła przed kamerą... może Ją zobaczymy. 

Druga grupa ( ta na Prószków ). pojechała z Nowej Kuźnie na Prószków i na zamek w Rogowie Opolskim. Tam zaskoczyła nas kwitnąca róża. A wracająć  przez Rogów natknęliśmy się na mikołajową ekspozycję i oczywiście znów robiliśmy zdjęcia. Do Opola wróciliśmy około 15:30

https://www.youtube.com/watch?v=Uape0bMLRbA

 

Ostatnio zmieniany piątek, 22 styczeń 2016 16:14

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie