2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

Niedzielna wycieczka szlakiem podopolskich śluz i pałaców

29.02.2016 r. W pochmurny niedzielny poranek zebraliśmy się o 10-tej w dość licznym składzie: Marzena, Ewa, Kazik, Herbert,Tadeusz, Maciej, Sergiej, Czesiek P., Jurek K. i Józek, ale w trasę nie wszyscy ruszyli. Józek był po nocce, więc pojechali z Jurkiem pokręcić sie po wyspie i z tego co mi wiadomo spotkali się z Elą by pograć w ping ponga na Toropolu.

A reszta rajdersów swoim zwyczajem pojechała pozwiedzać okolice Opola. Ruszyliśmy przez Chabry ścieżką rowerową koło kamionki Silezja, w kierunku Kępy, potem przez Luboszyce, Biadacz, skręciliśmy koło kapliczki na Czarnowąsy. W polach zobaczyliśmy 2 stada saren, które chyba ścigały sie z nami, bo później znów je spotkalismy w okolicy Chróścic. W Świerklach na boisku zrobiliśmy sobie przerwę śniadaniową, a ci którzy nie zmęczyli się jazdą wypróbowali ustawione tam przyrządy gimnastyczne. Potem drogą przez las ruszyliśmy w kierunku elektrowni, gdzie oglądaliśmy nowy komin i złamany, poskręcany w wypadku ogromny dźwig budowlany. W pobliżu jeziorek, znów chwila przerwy bo zobaczyłam tam piękne bazie i Kazimierz pomagał nam je zrywać, a reszta podziwiała okolicę. Stamtąd ruszyliśmy na Chróścice w poszukiwaniu odnowionej śluzy, by przejechać na drugą stronę Odry. Jak zwykle nie obyło się bez dyskusji, którą śluzę właściwie chcemy przekroczyć, w Chróścicach czy w Dobrzeniu, więc w końcu zdecydowaliśmy, że obie. W Chróścicach trochę się pobłąkaliśmy, bo chłopaki szukali skrótów i mieli niewielkie problemy z czytaniem mapy, aleee od czego są kobiety w grupie. Początkowo nie chciałyśmy się panom wtrącać i grzecznie nie przeszkadzałyśmy im w prowadzeniu, ale w końcu musiałyśmy wkroczyć do akcji i wyprostować nasze ścieżki. Tak, więc trafiliśmy w końcu na właściwa drogę do pięknie odnowionej śluzy/nawet są ślimaki by wjechać wózkiem czy rowerem i nie musieliśmy nosić się po schodach/, którą bez przeszkód można przejechać w kierunku Naroka. Obejrzeliśmy ją i obfotografowaliśy z każdej strony, zjedliśmy małe co nieco i ruszyliśmy w dalszą drogę. W Naroku zaskoczył nas swą urodą odnowiony pałacyk, który przez wiele lat straszył w tej okolicy. A teraz jaśnieje w pełnej krasie swych żółtobiałych kolorków tyle, że dawniej można go było swobodnie obejść, a dziś jest ogrodzony i niedostępny- teren prywatny. Z Naroka pojechaliśmy do Niewodnik, minęliśmy niszczejący tam z kolei pałacyk, który parę lat temu tętnił życiem i cieszył oczy swą urodą, ale niestety powoli popada w zapomnienie. Wąską asfaltową drogą pojechaliśmy na druga śluzę by wrócić do Dobrzenia Wielkiego, potem przez Borki i Czarnowąsy do Opola. W Czarnowasach doszło do rozłamu w grupie, ci którzy spieszyli się na obiad pognali dalej, aa reszta co lubi ciasteczka zatrzymała się w cukierni by odtrzymać naszą niedzielna tradycję. W sumie zrobiliśmy 70 km i około 16-tej dotarliśmy do domów

 

Ostatnio zmieniany wtorek, 01 marzec 2016 22:37

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 567 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie