2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2020–09–06 Kędzierzyński Rajd MOSiR-u

W niedzielę 6 września byliśmy gośćmi rajdu zorganizowanego przez MOSiR Kędzierzyn-Koźle. W sumie z naszego klubu uzbierało się 8 osób: 4 dotarły jednym autem, 2 drugim i 2 kolegów pociągiem :) "Tubylców" było z dobre pół setki czyli uzbierała się spora grupa. Na początku wyznam, że Kędzierzyn-Koźle nigdy mi się dobrze nie kojarzył :(

No, bo skoro to jest miasto przemysłowe, to pewnie brud i zanieczyszczenie środowiska... Tymczasem pełno tu zieleni i ciekawostek historycznych :) np. zwiedzaliśmy mające blisko 150 lat budynki w Starej Kuźni, będące obecnie siedzibą nadleśnictwa z ponad 30 metrowej wysokości ceglaną wieżą obserwacyjną. Rejon Kędzierzyna-Koźla był i jest silnie uprzemysłowiony, w czasie wojny warto było go bronić: stąd mnóstwo pozostałości militarnych, bunkrów dużych, średnich i całkiem malutkich. Aby trudniej było zakłady przemysłowe bombardować, oraz by jeden zakład dla drugiego nie stanowił potencjalnego zagrożenia, nie są one wybudowane "na kupie", ale w rozproszeniu, każdy otoczony leśnym pasem ochronnym. Mogliśmy się, więc śmiało "wyhasać" po lasach, uczestniczyliśmy też w ognisku zorganizowanym przez gospodarzy imprezy :) Na koniec, po odłączeniu się od grupy głównej udaliśmy się na zwiedzanie miejsca pamięci narodowej, pozostałości obozu Blechhammer. Ofiary obozu uczczono tu przez wzniesienie pomnika, oraz zachowanie, dla potomnych ku przestrodze, niektórych elementów infrastruktury obozu: wież strażniczych, krematorium czy fragmentów obozowych zasieków. "Co krok" natykamy się na nieźle zachowane schrony (popularnie zwane "bunkrami"): najczęściej są to małe "ajmany" czyli schrony jednoosobowe (z niemieckiego Ein Mann - jeden człowiek). Na pewno będziemy tu chcieli wrócić, choćby po to by obejrzeć liczne zabytki techniki wodnej: Kanał Kłodnicki, Kędzierzyński i Gliwicki ze słynnym Syfonem Rzeki Kłodnicy czy zabytkowe Koźle (do 1975 roku samodzielne miasto) :) W dzielnicy Sławięcice możemy odszukać miejsca związane z działalnością noblisty Roberta Kocha, odkrywcy bakterii wąglika, cholery i gruźlicy, który przez 10 lat mieszkał tu i pracował. I jeszcze taka sobie ciekawostka odnośnie wędrujących kościołów drewnianych: kościół, który znajduje się obecnie w Kolanowicach pod Opolem, 200 lat temu stał w Opolu, mniej więcej w miejscu obecnej filharmonii :) Z kolei kto chce zobaczyć kościół drewniany z Kędzierzyna, musi udać się do ... Wrocławia, do Parku Szczytnickiego, gdyż tam został on przeniesiony przed ponad 100-laty :) Zdjęcie "Uśmiechnięty ajman" schron jednoosobowy "Ein Mann" wygląda jakby miał "roześmianą gębę". Zdjęcie w tle duży bunkier. Zdjęcie obóz Blechhamer. Zdjęcie pomnik ku czci ofiar obozu. Zdjęcie pozostałości obozu (po lewej wieża strażnicza, na wprost budynek krematorium z pamiątkową tablicą).

Ostatnio zmieniany niedziela, 27 wrzesień 2020 19:30

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 3161 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie