2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2021-06-05 50. żmigrodowe roverlove 2021

Wyjazd był niespodziewany – dzięki Beacie, która w ostatniej chwili w Internecie znalazła tą imprezę. Szybko się umówiliśmy na wyjazd: samochodami Beata i Andrzej z Tułowic oraz Bożena z Januszem z Niemodlina a koleją z Opola ja z Januszem.

Wygodnie i szybko dojechaliśmy IC do Żmigrodu. Rano, w Rynku, kawa i śniadanie oraz krótkie zwiedzanie „starych kątów”, bo z Januszem byliśmy w Żmigrodzie w sierpniu ub. roku. O dziewiątej byliśmy przed OSIRem, aby się zapisać. Było już kilka osób i do 10-tej zebrała się prawie setka. Krótka odprawa i wyruszyliśmy poza miasto. Od wioski do wioski, wśród pól i łąk, jechaliśmy cały czas ścieżkami rowerowymi obok lokalnych dróg o niezłej jakości. Pierwszy postój był w Osieku i pierwsze „pojenie” oranżadą. Oranżady, na każdym postoju, było ile kto chciał, chyba w 6 smakach i kolorach. Dalej ścieżką rowerową przez Książęcą Wieś w kierunku Gruszeczki. W ub. roku ścieżka skończyła się po kilometrze za wsią i dalej jechaliśmy po piachu i pchaliśmy rowery przez kilka km. Tym razem nowa ścieżka była już prawie skończona i jechało się idealnie równo. Po ok. 3 km skręciliśmy przez las w kierunku Baryczy (znakowany szlak m.in. R9). Piękna, malownicza droga leśna doprowadziła nas do Jazu Niezgoda (tzw. Tama Goeringa), przy której był dłuższy postój i pojenie. Od Jazu lasami a następnie polami i groblami przez Rezerwaty Stawy Milickie (Ruda Sułowska i Radziądz) objechaliśmy drogami rowerowymi i lokalnymi kawał terenu do Rudy Żmigrodzkiej, gdzie był dłuższy postój na posiłek i konkurs krajoznawczy. Zjedliśmy smaczny bigos i pieczoną kiełbasę. W zgadywance triumfowali miejscowi, bo pytania były z terenu okolic Żmigrodu. Za chwilę przyjechał burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski – na kolarce i w stroju do „szybkiej jazdy”. Jako, że był to 50 rajd i 25-lecie tej imprezy burmistrz pokroił okazały tort i poczęstował nim wszystkich uczestników. Asystował mu przy tym pan Stanisław, który był – przed 25-laty – pomysłodawcą Rajdu i pilotował osobiście większość jego edycji. Przed posiłkiem poopowiadał nam, jak to wtedy było… Najedzeni i wypoczęci ruszyliśmy małymi grupkami do Żmigrodu. Początkowo drogą do wsi Jamnik, obok kolejnego kompleksu ogromnych stawów, a następnie wzdłuż Baryczy po ścieżce rowerowej po wale (po byłej linii kolejowej). I tak dojechaliśmy do parku i byłego pałacu. We wieży, w informacji turystycznej niektórzy zakupili pamiątkowe koszulki. Można było wejść na wieżę oraz do podziemi i pozwiedzać jej wnętrza. Pałac, a właściwie jego ruinę, ogląda się z zewnątrz. Objechaliśmy jeszcze park i do Rynku. Tam się pożegnaliśmy ze znajomymi. Oni do samochodu a my do pociągu. Cały dzień radosny a na stacji dowiedzieliśmy się, że nasz pociąg jest spóźniony – początkowo prawie 2 godziny a następnie ponad 3. Po 2 godzinach czekania pojechaliśmy, na szczęście, następnym IC, który też był „troszeczkę” spóźniony i byliśmy w Opolu przed 22-gą. To był piękny rajd. Organizacja wyśmienita, trasa przyrodnicza i krajobrazowa, drogi i ścieżki rowerowe gładziutkie, koszty znikome. Wspaniały wypoczynek wśród przyrody. Kolejny Rajd będzie we wrześniu.

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 130 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie