2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2021-07-24 V Wyprawa GSA-123 z TTH

W sobotę, 24 lipca 2021, ja i Marek reprezentowaliśmy nasz Klub w rajdzie Tułowickiego Towarzystwa Historycznego pod nazwą „V Wyprawa na górę ufnej modlitwy”.

W trakcie Wyprawy również śpiewaliśmy w ramach akcji „oPolskie śpiewające”. Z uczestnikami z Niemodlina i Tułowic (którzy wyjechali po szóstej rano) umówieni byliśmy w Gogolinie, niestety, wyjechałam spóźniona z Opola i spotkałam się z drużyną dopiero w Ligocie Dolnej przy Muzeum. Ale, żeby nie było… pod pomnikiem Karolinki i Karlika, pod nosem sobie zanuciłam, co oni wcześniej zaśpiewali.Na Górze św. Anny odpoczęliśmy przy kawie, gofrach, szarlotce, uwiązując wcześniej nasze rumaki w bezpiecznym miejscu i rozpoczęliśmy pieszą część programu. Czyli odwiedzenie Bazyliki pw. św. Anny, a następnie przejście Kalwarii annogórskiej. Po modlitwie w Kościele trochę jeszcze pomyszkowaliśmy w bocznych korytarzach, zobaczyliśmy też, po raz pierwszy, wirydarz wewnątrz murów klasztornych. Wędrówkę Kalwarią zaczęliśmy od „łatwiejszej”, tej bez schodów, strony. Pięknie odnowione kaplice, pochodzące z początku XVIII wieku, ufundowane przez rodzinę Gaschin, robią wrażenie. Różne były losy tych budowli w trakcie ich 300 lat istnienia, na szczęście dziś znowu służą wiernym, a także stanowią wartość historyczną. Było gorąco, ale większa część trasy wiedzie wśród drzew. W dodatku Marek nie pozwolił nam zasłabnąć i tuczył nas pierniczkami zakupionymi wcześniej „u baby” na straganie. Mimo dość znacznego zasłodzenia, wrzuciliśmy jeszcze po obiadku w Domu Pielgrzyma i udaliśmy się do Pomnika Czynu Powstańczego, już rowerami. Czekali tam na nas rowerzyści ze Strzelec Opolskich. Heniu przywiózł z Tułowic róże w doniczce, dziewczyny udekorowały pomnik, odśpiewaliśmy uroczyście „Czerwone słoneczko”, pożegnaliśmy „Kamienie Szlachetne” i ruszyliśmy na Zdzieszowice, do przeprawy przez Odrę. Nasi panowie dzielnie pracowali przy linach, co udokumentowano zdjęciami. A po zjeździe z promu czekała nas bardzo przyjemna trasa wśród łąk, pól z częściowo zebranym zbożem, niedużych zalesień, przez Mechnicę, Kamionkę, Grocholub, do Brożca. W Brożcu urodził się i spędził dzieciństwo ks. Abp. Alfons Nossol, (w przyszłym roku będzie obchodził swoje 90 urodziny). Tu, na placu rekreacyjnym, mieliśmy kolejny postój zgodnie z planem. Sprawdziliśmy żywotność małego dębu zasadzonego przed trzema laty przez członków TTH i uczestników rajdu. Odśpiewaliśmy przy dąbku „Skarbie polskich ziem”, Heniek częstował kawą i herbatą z termosów. Było miło i wesoło, lecz szybko nadszedł czas pożegnania, bo do Niemodlina daleka droga. Nasi towarzysze odjechali w kierunku Strzeleczek, my zaś na Krapkowice i do Przywór, skąd autobusem miejskim wróciliśmy do centrum. Dzięki autobusom, rano i wieczorem, zaoszczędziliśmy ponad 20 km. Mój licznik, już w domu, pokazał 79 a Bożena i Janusz z Niemodlina mieli na pewno ponad 130. Dodam jeszcze, że nazajutrz jechałam znów na Górę, tym razem z rodzimym Klubem.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 02 sierpień 2021 14:19

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 78 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie