2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2009.11.22 - Przez Kup-y na ognisko do Liliany

Niedzielny poranek 22 listopada,

 

Siódma piętnaście pobudka, mycie, herbatka na stół, herbatka do termosu, śniadanko na stół, śniadanko do sakwy, myk, myk i już 8:40, więc rower pod pachę i w drogę na plac.

 

A na placu ... cieniutko, oj cieniutko. Może ze dwie, trzy osoby, a dziewiąta tuż, tuż.

Ale to był tylko początek, wraz z wybiciem dziewiątej worek się rozwiązał i na plac zaczęły ściągać niezliczone rzesze miłośników niedzielnych wycieczek rowerowych,

Lista obecności wyglądała imponująco i Grzegorz niech żałuje, że tym razem nie przyszedł policzyć swoich owieczek. Odprawiającym był samotny, zasmucony, roniący łzy - Sławek,

A oto uczestnicy: - Zbyszek, Staszek, Czesiek, Jurek, Bruno, No i moja skromna osoba. Przybyli również goście specjalni z Klubu 'Krapkowickie Rowerki' w osobach: -  Wanda i Staszek. Lekko zziajani i troszeczkę spóźnieni dołączyli kolejni, w kolejności: - Ela, Czesiek-Pirat, Ola , Janusz, Kazimierz, kolejny Zbyszek i Jacek.

Staszek odebrał wiadomość, że na trasie będzie nas oczekiwał jeszcze jeden Czesiek.

Suma summarum, wystartowaliśmy w liczbie 16 osób.

Trasę zaplanował Zbyszek, weteran szlaków rowerowych po Ukrainie i on został kierownikiem trasy. Założenie było by pojechać do Murowa i szerokim łukiem przez Pokój powrócić do Opola, ale... o godzinie 15 planowane było ognisko u Liliany, więc trasa wydawała się być za długa by na 15 zdążyć. Ustalono zatem, że jedziemy do Kup, a potem się zobaczy.

Jak ustalono tak też i uczyniono.

Dzwony kościelne dały sygnał do odjazdu. Ruszyliśmy Katowicką w kierunku dworca Opole Wschodnie, by przedostać się na Luboszycką i nią do Kępy (tu dołączył Czesiek), Luboszyc i dalej przez Kolanowice do Łubnian. W Łubnianach obraliśmy kierunek na Brynicę, najpiękniejszą wsią Opolszczyzny 2009 i następnie skierowaliśmy się do Kup.

Wcześniej, w Brynicy pożegnał nas Janusz. Musiał wracać do domu bo czekały go obowiązki pracownicze - na 14:00 miał do pracy.

W Kup na terenie nadleśnictwa postawiono zadaszone miejsce ze stołami ławami do wypoczynku dla strudzonych wędrowców. Tam zatrzymaliśmy się by chwilę odetchnąć, posilić się no i przy okazji pogadać.

Z Kup pojechaliśmy w kierunku Dobrzenia Wielkiego. Jednak przed dotarciem do niego odbiliśmy do miejscowości Chrościce, i stamtąd bocznymi drogami przejechać przez Dobrzeń Wielki, Brzezie, Świerkle i dotrzeć nad stawy rekreacyjne elektrowni.

W Chrościcach zanotowaliśmy kolejny ubytek, uczestnik wycieczki - Czesiek-Pirat udał się w sobie znanym celu ... gdzieś tam... chyba do Murowa (obowiązek rodzinny dopis. Czesiek). ;-)

Przy stawach w cieniu komina elektrowni, w słoneczku, kolejny postój relaksowo, wypoczynkowo, posiłkowy, tzn. jadł ten kto miał jeszcze coś do zjedzenia, a reszta miała znowu okazję by pogadać, pożartować, pośmiać się...

Parę minut po czternastej ruszyliśmy w kierunku Opola mijając po drodze Czarnowąsy. Tu w zasadzie część wycieczkowa zakończyła się, bo kolejni uczestnicy odłączali się udając się najkrótszą drogą do swoich domów. Chętni na spożycie kiełbasy z patyka pojechali na ognisko do Liliany.

Trasa tej wycieczki przebiegała mało uczęszczanymi przez samochody malowniczymi drogami poprzez lasy, oraz otwarte przestrzenie pól, łąk i 'użytków ekologicznych'. Listopadowa pogoda znowu nas pieszcząc uradowała. Dzień był słoneczny i ciepły, wiatr mało odczuwalny, więc jazda rowerem była cudownym przeżyciem. W sumie przejechaliśmy gdzieś ok. 60 paru kilometrów, więc nie zdołaliśmy się zanadto zmęczyć.

I tym razem starałem się udokumentować niektóre momenty wycieczki zdjęciami, które dostępne są w wiadomej galerii na garnku i pewnie Czesław tę relację kilkoma stamtąd wybranymi zilustruje.

To na tyle.

Do spotkania na niedzielnych wycieczkach rowerowych ... i nie tylko.

--
Jacek

 

7888903
7888903 7888903
7888921
7888921 7888921
7888929
7888929 7888929
7888930
7888930 7888930
7888956
7888956 7888956
mala_drzemka
mala_drzemka mala_drzemka
na_murow_to_musisz_tedy
na_murow_to_musisz_tedy na_murow_to_musisz_tedy
7888999
7888999 7888999
odjechali_w_sina_dal
odjechali_w_sina_dal odjechali_w_sina_dal
7889117
7889117 7889117
proba_techniczna_zjezdzalni
proba_techniczna_zjezdzalni proba_techniczna_zjezdzalni
7889199
7889199 7889199
7889207
7889207 7889207
7889224
7889224 7889224
7889227
7889227 7889227
7889242
7889242 7889242
7892062
7892062 7892062
7892110
7892110 7892110
7892104
7892104 7892104
7888444
7888444 7888444
7888487
7888487 7888487
7888501
7888501 7888501
7888527
7888527 7888527
7888560
7888560 7888560
7888599
7888599 7888599
7888604
7888604 7888604
7888614
7888614 7888614
7888651
7888651 7888651
7888692
7888692 7888692
7888705
7888705 7888705
7888725
7888725 7888725
7888739
7888739 7888739
7888750
7888750 7888750
7888760
7888760 7888760
7888781
7888781 7888781
7888793
7888793 7888793
7888849
7888849 7888849
7888857
7888857 7888857
7888870
7888870 7888870
7888873
7888873 7888873
7888881
7888881 7888881

Ostatnio zmieniany sobota, 28 listopad 2009 16:33

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 732 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie