Wydrukuj tę stronę

2018-01-22 Sławkowe dygresje o morsowaniu

Siedzę sobie w przerębli i nadziwić się nie mogę! Jak to jest w ogóle możliwe?!  Ja, który w górskim strumieniu nie potrafił nóg! Z zimnej wody wyskakiwałem zawsze "jak poparzony"

  Kalendarium Sławka początkującego morsa:

W maju pierwszy raz się zamoczyłem, może na 2 sekundy, w Jesenik-Lazne, w basenie z górską "lodowatą" wodą (temperatura wody 7 stopni)

 Wraz z Jackiem letni sezon kąpielowy przedłużaliśmy na wrzesień, a potem na październik.

W listopadzie zanurzaliśmy się średnio raz w tygodniu... na chwilę, w grudniu na coraz dłużej.

 A w styczniu siedzę sobie w przerębli i wcale nie śpieszy mi się żeby wychodzić ;)

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie