2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2019-06-30 Ostatnia czerwcowa niedziela - w Kamieniu Śląskim

W pogodynce zapowiadali, że będzie bardzo gorąco, więc trzeba było wymyślić krótką leśną trasę najlepiej z wodnym finałem. Po długich dyskusjach wybraliśmy Kamień Śląski, ale wyruszyliśmy trochę spóźnieni, ponieważ na zbiórce mieliśmy nieoczekiwanych gości. Przyjechały dwie dziewczyny z Fundacji Na Kole i uczyły nas jak zainstalować odpowiednią aplikację na smartfony by nabijać im kilometry podczas naszych wycieczek. To może pomóc w zdobyciu funduszy na zakup kolejnych rowerów tandemów przeznaczonych dla osób niewidomych i niedowidzących, z którymi ta organizacja współpracuje promując aktywny wypoczynek właśnie w rowerowy sposób. W internecie prowadzona jest do września akcja - ranking organizacji pozarządowych pod nazwą "odLOTTOwa Jazda", której program ma na celu przede wszystkim promowanie aktywności fizycznej i zaangażowania społecznego.

Ideą akcji jest aktywizacja sportowa Polaków poprzez umożliwienie im włączania się do akcji i wyjeżdżanie kilometrów na rowerze, na rzecz jednej z organizacji zakwalifikowanej do konkursu. Udział w akcji mogą wziąć organizacje non-profit, podmioty nieprowadzące działalności gospodarczej, organizacje i instytucje działające na rzecz dobra publicznego oraz podmioty prowadzące działalność gospodarczą, jednak nienastawione na osiąganie zysku. Projekt będzie realizowany w dwóch etapach, w okresie maj–wrzesień br. W pierwszym etapie zgłaszane są inicjatywy społeczne, których tematyka musi być zgodna z celami statutowymi Fundacji LOTTO. Drugi etap to rywalizacja właściwa (czerwiec-wrzesień br.), czyli pokonywanie kilometrów na rowerach, na rzecz wybranych inicjatyw. Wygrywa organizacja, która zbierze na swoim koncie najwięcej kilometrów. Rajdersów nie trzeba było długo namawiać do wzięcia udziału w tej akcji, ale instalowanie aplikacji zajęło nam trochę czasu, bo lepsi jesteśmy w kręceniu na rowerach niż w smartfonach. Zachęcam pozostałych i wszystkich moich wiernych czytelników, którzy tego jeszcze nie zrobili, a jeżdżą na rowerze, do instalowania tej aplikacji, bo to nic nie kosztuje, cel szczytny i można przy okazji komuś pomóc. Informacje można znaleźć w internecie, wystarczy tylko wklepać nazwę akcji. W końcu ruszyliśmy przez Królewską Wieś, Malinę w stronę lasu, po drodze odwiedziliśmy Romana Józka, który jakiś czas temu miał poważną wywrotkę na rowerze i lekko podpiera się kulami. Pogadaliśmy chwilę, życzyliśmy zdrówka, szybkiego powrotu na rower i pojechaliśmy dalej szlakiem św. Jakuba w stronę w Kosorowic, potem pokręciliśmy się po Miedzianej i znowu lasem dojechaliśmy do Kamienia Śl. Chcieliśmy wstąpić na lody ale kawiarenka jeszcze była zamknięta to pojechaliśmy najpierw wymoczyć nóżki w zimnych basenach, które w taki upał wcale nie były zimne. Niestety Kazimierz miał pecha i złapał gumę, więc dopchał rower do cienia pod drzewkiem i zajął się naprawą. A pozostali w tym czasie schłodzili się w wodzie, pograli w piłkę, zjedli co nieco i zaczęli udzielać dobrych rad Kazimierzowi jak ma zmieniać dętkę. Ja wolałam robić zdjęcia, ale odblaskowe koszulki, w które zaopatrzył prawie całą grupę Sławek, są śliczne i z daleka dobrze widoczne, ale na zdjęciach mało fotogeniczne – robią jakieś dziwne odbicia, zamglenia. W końcu naprawa dobiegła końca i pojechaliśmy na lody. Każdy wybrał takie smaki i ilości, jakie lubi, i poszukaliśmy cienia by je skonsumować, a potem wróciliśmy tą samą leśną drogą do Denkmala, gdzie grupa się rozdzieliła – wodniki pod wodzą Jacusia pojechały się moczyć w kamionce Bolko, a ci, co nie mogli lub nie chcieli wrócili do domu. W sumie trasa nie była długa – jakieś 50 km. 

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 1449 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie