2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

2019-10-12 VII Rajd TTH „Odwiedzamy pomniki przyrody”

Tym razem w październiku, jesiennie, pojechaliśmy szlakiem pomników przyrody. Ale pogoda była jeszcze letnia – bezchmurnie i ponad 20 stopni :) Więc i frekwencja dopisała – jechało na rowerach 25 osób, a na ognisko dojechało jeszcze 9.

Z Opola wybrało się trzech :) Janusz rowerem ok. 35 km, Marek z Wawelna ok. 10 km i Józek w Tułowic tylko ok. 7 km. Na rynku w Niemodlinie przed godz. 10 zebrała się spora grupa. Heniek wszystkich zapisał i rozdał przewodniki po trasie. I wyruszyliśmy, z wiatrem, w kierunku Gościejowic. Cały czas asfaltem, dopiero za autostradą skręciliśmy do lasu :) Nad stawem, w lesie, krótki postój na drugie śniadanie. Przed Lipową znowu asfalt i tak prawie do końca – tylko ok. 20% trasy było po drogach leśnych. W Lipowej obmierzyliśmy pierwsze drzewo – w sumie na trasie było ich cztery :) Kolejny postój w Ciepielowicach przy pomniku pomordowanych „na wschodzie”. Kwiaty, znicz i po odśpiewaniu Roty podjechaliśmy pod ruinę pałacu. W dawnym parku ścieżka przyrodnicza – ciekawe drzewa i „ptaszki” pochowane między gałęziami. Z Ciepielowic już blisko do Dąbrowy. Przed pałacem i w parku kilka okazałych drzew – my obmierzyliśmy jedno. Podjechaliśmy jeszcze pod kościół i do restauracji. Tam była godzinna przerwa obiadowa :) Posileni i wypoczęci pojechaliśmy w kierunku Wawelna i dalej przez Siedliska, lasem, do Grodźca. Tam ostatni postój przy okazałej lipie. Jeszcze kilka km i już wiata biesiadna w lesie za Szydłowem. Ognisko już płonęło, a na stołach panie porozstawiały przysmaki przygotowanie przez Heńka. Po takiej leśnej trasie wszystko smakowało wyśmienicie :) Na śpiewy przy ognisku przyjechało kilka osób, m.in. z Opola Marzena i Ala z Siergiejem, a za niedługo wracający z rajdu w Nysie Ewa, Ela i Jacek ze Sławkiem :) Przed zmrokiem ci, co mieli najbliżej do domu z Tułowic i Niemodlina, pojechali rowerami. Przed siódmą Marek z Januszem, już prawie po ciemku, wyruszyli rowerami do Opola, a zmotoryzowani biesiadowali jeszcze ponad godzinę. Heniek, jak zwykle, pięknie grał i śpiewał na gitarze, więc szkoda było go tak wcześnie „wypuścić” do domu :) To był bardzo udany rajd – pod każdym względem. Tekst i zdjęcia Marek

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 615 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie