2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…
Relacje

Już po raz piąty Stowarzyszenie Odnowy Wsi Brynica zorganizowało Rajd rowerowo – pieszo – konny „Szlakiem Rud Żelaza”, w którym tradycyjnie wzięliśmy udział. Start był z boiska o godz. 13 w Brynicy. Niektórzy Rajdersi wyruszyli już o 9 z placu Mickiewicza. Bruno, Herbert, Tadeusz i Ewa pojechali najpierw bocznymi drogami przez Kępę, Kolanowice do Osowca, by zobaczyć, co zmieniło się nad „srebrnym” jeziorkiem.

13-15.06.2014 Rajd Opavski

6.06.2014 roku w piątek o godz.16 spotkaliśmy się na opolskim dworcu – Sławek S, Czesiek P., Ela F, Ewa T i ruszyliśmy pociągiem do Raciborza ku naszej radości bez przesiadki w Kędzierzynie. Jacek S wyruszył już rano rowerem, bo koniecznie chciał się znaleźć w Nędzy i pozwiedzać tamte rejony, a potem czekał na nas na dworcu. Więc już razem cała nasza piątka, po opuszczeniu pociągu w Raciborzu udała się bocznymi drogami w kierunku Opavy.

W piątek, w przeddzień pielgrzymki jej organizator Radio DOXA, odwołało imprezę z przyczyn pogodowych. Cały piątek lało i na sobotę zapowiadało się podobnie – i tak było. Decyzja była słuszna, bo zaoszczędziła sporej liczbie ludzi, szczególnie tych mało wprawionych w takich warunkach, uciążliwości jazdy w deszczu i zimnie, a także tego konsekwencji. Sądzę, że przy takiej pogodzie byłoby max 200 osób.

Może najpierw statystyka: siedmioro uczestników imprezy: Ewa, Grażyna, Tadek, Herbert, Jacek, Czesiu, Ela, dwadzieścia jeden odwiedzonych miejscowości (w tym jedna zagraniczna), kilometrów 95-110, temperatura powietrza i wiatry w normie, cztery postoje. Pojechaliśmy Budowlanych, aby obejrzeć postęp robót na obwodnicy i dalej na Czarnowąsy, Brynicę, Murów, lasem do Pokoju.

 

Do ostatniej chwili nie wiedziałem czy pojadę i na ile dni. Nasi klubowicze zaplanowali wyjazd weekendowy w Jeseiki już 2 tygodnie wcześniej, Jacek zarezerwował noclegi w pensjonacie w Brannej. Miejsce było wybrane kompromisowo – nie za daleko od Opola, ale również tak, aby dookoła można było mieć jakieś ciekawe trasy na 2-3 dni. Ja zdecydowałem się dzień przed wyjazdem i to tylko na jeden dzień – 1 maja. Zamierzałem wieczorem wrócić pociągiem z Nysy do Opola lub ewentualnie spać w Nysie u znajomego rowerzysty.

 

Spis treści

W wyprawie wzięli udział : Grażyna K., Helena, Jacek C. , Janusz, Tadeusz , Marek. Noclegi mieliśmy załatwione w miejscowości Branna koło Jesenika. No ale trzeba tam było jeszcze dojechać. Tadeusz i Janusz wyruszyli na rowerachz Opola, pozostali pociągiem do Nysy. Spotkaliśmy się w Nysie, skąd Marek poprowadził nas bocznymi drogami do Głuchołaz. Zaraz za granicą w Mikulowicach zrobiliśmy krótką przerwę w restauracji i ruszyliśmy do Jesenik Lazne.

Na zbiórce zjawiło się sześcioro Rajdersów, z której to liczby pięcioro ruszyło w trasę. Poziomki - Bruno i Łukasz odłączyli się po paru kilometrach i podążyli w kierunku Głuchołaz, a pozostała trójka: Ewa, Herbert i Ela - pojechaliśmy sobie do Mosznej.

27.04.2014 Grupa "dziewiąta"

Dość zgodnie zdecydowaliśmy: Anaberg. A było nas sporo: kilkanaście osób. Szkoda, że nie pojechał Tadek. Ale na zbiórkę przybył. W garniturze! Jaki przystojniak! Ruszyliśmy ścieżką nadodrzańską, dalej przez Przywory, Miedzianą - tu skrótem podpowiedzianym przez Herberta, przez las w stronę Kamienia Śląskiego.

W niedzielny poranek w sile 5 chłopa stawiliśmy się na zbiórce na pl. Mickiewicza. Kobiet nie było, bo podobno osłabły po weekendowych wojażach. Chwilę trwała dyskusja gdzie jechać? Moszna - e nie, za daleko dla Marka i Jurka, Lipno - fuj powiedział Czesiek, mam już dość w tym roku Lipna. To może dookoła Turawy - rzucił Andrzej i poparł go Euzebiusz.

 

 

Oto krótka relacja z wyjazdu do Tułowic Niemodlińskich na obchody rocznicy konstytucji 3 maja i świąta flagi narodowej 2 maja.

Strona 14 z 22

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 1454 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie