2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

Kolejna pochmurna i mglista niedziela listopada, ale rajdersom to wcale nie przeszkadzało, bo na zbiórce stawiło się 10 osób, co prawda niektórzy od razu zapowiadali, że daleko nie pojadą.  Plan był taki by zobaczyć odbudowany zamek w Dobrej. Po ustaleniu trasy ruszyliśmy ul. Katowicką w stronę wyspy "Bolko", bo Jacuś zapewniał nas, że po drugiej stronie Odry nie ma mgły.

Jeździmy na 10

Jak co roku w sezonie zimowym przenosimy godzinę wyjazdów rowerowych na godzinę 10. Jednocześnie już wkrótce rozpoczynamy wyjazdy narciarskie w Jeseniki - chętnych proszę o kontakt ze mną 507178689

Ten tradycyjny rajd organizujemy już od 10 lat, ale tym razem rocznica była wyjątkowa – bo 100-tna i zjechało się sporo osób. Takiej frekwencji dawno już nie notowaliśmy, a było prawie 60 osób (jak policzył nasz klubowy statystyk Grzesiek), w tym rodzice z dziećmi (3 rodziny i 12 dzieci), harcerze (10) i sporo osób spoza naszego klubu, co nas bardzo cieszy, że przyłączyli się do nas. Najdalej miał Andrzej z Tułowic (27km), Herbert z Grotowic (6) i Czesiek z Chrząstowic (8). Wszyscy byli oflagowani, a jeśli ktoś o tym zapomniał – z pomocą spieszył mu Sławek, który zakupił sporo różnych narodowych gadżetów do ozdoby naszych rowerków.

Niedzielny poranek był mglisty, zimny i na zbiórce spotkało się nas niewielu, a pojechało jeszcze mniej, bo tylko 4-ka. Nie było wiadomo czy się rozpada czy nie, gdzie jechać by w razie czego szybko wrócić i nie zmoknąć. Sławek chciał zobaczyć jak idą prace przy nowym kawałku ścieżki rowerowej koło Lelka na Sławicach, to pojechaliśmy tam razem z nim. Po drodze trafiliśmy na trzy porzucone miejskie rowery i Sławek po raz kolejny zadzwonił tam gdzie trzeba, bo to ostatnimi czasy ulubione jego zajęcie.

Pogodynka ogłosiła ostatnie słoneczne dni, więc ustaliliśmy, że trzeba zobaczyć jak wygląda jesień w okolicach Annabergu. Chętnych na wycieczkę zebrała się 8-ka. Pojechaliśmy przez Królewską Wieś, Grudzice, Malinę do lasu trochę okrężną drogą przez ul. Adama, by ominąć rozkopany przejazd kolejowy. Prowadził Bercik i wypuścił nas na kamienną drogę, a sam nagle zniknął, a za nim Sławek. Spotkaliśmy się pod Denkmalem, jak się okazało wybrali lepszą drogę, choć trochę dłuższą, a potem wpierali nam, że my wolimy jeździć po kamieniach.

Już w niedzielę świętować będziemy 100 lecie niepodległościi. Zbiórka na placu MIckiewicza o godzinie 9:45. Po krótkiej przejażdżce planujemy ognisko na wyspie Bolko

17-18 listopad planowany jest 2-dniowy wyjazd na Śląsk. Będziemy zwiedzać kopalnię. Organizatorami są Janusz i Kazik. Więcej informacji na czwartkowym zebraniu i niedzielnej wycieczce. Zapraszamy :)

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę pierwsza jesienna wycieczka a już we wtorek poczuliśmy zimę w górach. Na pomysł wyprawy wpadł Wojtek, który już dawno chciał poznać trasy , które przemierzaliśmy w zimie na biegówkach, na rowerach. Auto Sławka okazało się bardzo pojemne i ruszyliśmy w czwórkę :ja, Ala , Sławek i Wojtek.

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz już byliśmy w Pawełkach i nie potrafiłam tego dokładnie określić, ale wiem, że zawsze się tam dobrze bawimy i chętnych na ten wyjazd wciąż przybywa. Tym razem było nas tam aż 11 rajdersów. Ale jak zwykle nie pojechaliśmy wszyscy razem tylko w podgrupach – jak tam komu pasowało.

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno przestawić się na te jesienne chłody, nie wiadomo też jak się na wycieczkę ubrać. Zmarzluchy takie jak ja to już prawie na zimowo, a Jacuś i Pan Tadeusz błyskają jeszcze gołymi łydkami. Mimo zimna, słońce od samego rana zachęcało do pedałowania i na zbiórce stawiło się 11 osób. Zdecydowaliśmy, że jedziemy zobaczyć dynie - giganty do Krapkowic, gdzie już po raz kolejny odbywa się święto tego smacznego warzywka. Ale, nie chcieliśmy być tam za wcześnie to pojechaliśmy tak trochę na około - z wyspy Bolko przez Chmielowice, Domecko na nowokuźnicki staw.

Lato odeszło tak nagle jak przyszło, bez wcześniejszego ostrzeżenia, zabierając po drodze tak przez wszystkich lubi ciepełko. Tak na marginesie to zmiany klimatyczne w ostatnim czasie są u nas dość znaczne. W miejsce 4 pór roku pojawiły się dwie- sucha i deszczowa i nie wiem czy to źle czy dobrze, ale chyba trzeba się po prostu przyzwyczaić. A że naszą narodową tradycją jest narzekanie to najpierw marudzimy, że jest za gorąco i deszcz nie pada …. a jak zacznie to też nam się nie podoba boooo za zimno i nie wiadomo jak się ubrać. Tak też i było w ten pierwszy jesienny niedzielny pochmurny poranek.

Strona 1 z 31
  • ARWAL

    Projektowanie stron www

  • Publikacja
    Publikacja

    Historia lokalna

  • Pro Cyklo
    Pro Cyklo

    Naprawa rowerów

  • MCOP Opole
    MCOP Opole

    Miejskie Centrum Organizacji Pozarządowych

  • Promocja
    Promocja

    Rowerem i pieszo przez czarny ląd

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 597 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie