2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach Wyróżniony

Spis treści

Trzeci dzień - Wyprawa na Svycarnę - kolejny raz błądzimy i zamiast od razu pojechać na Cervonohorskie Sedlo jedziemy w kierunku na Vysoky Vodopad. Gdy się zorientowaliśmy część grupy postanawia wrócić i wjeżdżać prawidłowo a ja z Grażyną ruszamy poznaną wczoraj drogą ( jednak tym razem jedziemy krótszym warinatem i wyjeżdżamy koło Filipovic ). Spotkaliśmy się wszyscy na Cervonohorskym Sedle. Ruszliśmy w kierunku Svycarny. Ja znałem już tą drogę wcześniej - w marcu razem z Wojtkiem pokonałem ją na biegówkach i bardzo mnie ciekawiło jak będzie wyglądać rowerem.  Mozolnie wspinamy pod górę, dodatkowo pod samą Svycarną pojawiają się duże kamienie ( z których za jakiś czas pewnie powstanie droga ). Po drodze piękne widoki na Pradziada i Elektrownię w Koutach. Po Svycarny część chciała przejść żółtym szlakiem na Sedlo Vidly , szlak okazał się jednak pieszy także pojechaliśmy wszyscy ( oprócz Macieja i Sławka ) na Pradziada. Tu zaczęło się trochę chmurzyć i grzmiećw oddali także część popędziła z powrotem i zaczęli się przedzierać żółtym szlakiem a ja, Grażyna, Siergiej, Tadek i Czesiek spokojnie piliśmy piwo w restauracji na Pradziadzie, Na Pradzadzie ciekawostka - pojawiają się rowerzyści , którzy okrążają figurę Pradziada i zjeżdżają w dół. Gdy my piliśmy piwo zadzwonił do nas Kazik abyśmy nie wracali żółtym szlakiem. Po wypiciu piwa i sesji zdjęciowej ruszyliśmy z powrotem na Svycarnę. Aby omiąć kamienie wybraliśmy czerwony szlak pieszy. Nie był specjalnie zły choć schodzenie z rowerami łatwe nie było , dodatkowo miejscami pojawiały się opary mgły a w oddali grzmoty ( atmosfera jak z horroru ). Jednak szczęśliwie dotarliśmy na Cervonohoske , potem penzion Pepovka ( pyszny obiadek ) i powrót do domu. Druga ekipa wróciła 2 godziny wcześniej. Jak nam potem opowiadali ich trasa żółtym szlakiem była dużo trudniejsza a Piotrkowi zagotowały się hamulce.


Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 maj 2018 22:40

  • ARWAL

    Projektowanie stron www

  • Publikacja
    Publikacja

    Historia lokalna

  • Pro Cyklo
    Pro Cyklo

    Naprawa rowerów

  • MCOP Opole
    MCOP Opole

    Miejskie Centrum Organizacji Pozarządowych

  • Promocja
    Promocja

    Rowerem i pieszo przez czarny ląd

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 170 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie