2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

Rajd u Rudiego 3-5.06. 2016

3.06.2016  piątek o godz.16 00spotkaliśmy się na opolskim dworcu –,…

Wspaniałych świąt Bożego Narodzenia
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
samych szczęśliwych dni w nadchodzącym roku
oraz szampańskiej zabawy sylwestrowej
życzy Opolski Klub Turystyki Rowerowej RAJDER

Robi się coraz zimniej więc i rajdersów na zbiórce jakby coraz mniej, na dodatek ogłosili handlową niedzielę i co niektórzy chcieli z tego przed świętami skorzystać. Prezes tradycyjnie spisał listę obecności, potem chwilę poczekaliśmy na tradycyjnie spóźnionego Jacusia i ruszyliśmy w stronę Szczedrzyka, gdzie tydzień temu odkryłam bajkowy mikołajowy ogród i chciałam go pokazać innym klubowiczom.

Mimo pochmurnej pogody na niedzielnej zbiórce stawiło się kilka osób, ale jak zwykle pojechało nas mniej, bo niektórzy przychodzą tylko pogadać i wyprawić nas w drogę. Po chwili namysłu dokąd by pojechać zdecydowaliśmy, że w stronę wyspy Bolko i Chmielowic, a potem sie zobaczy.

Początek grudnia powitał nas lekkim mrozem, ale w niedzielę zaświeciło słońce i na zbiórce stawiło się kilka osób. Ale jak zwykle Grzegorz tylko spisał obecnych, Czesiek P. chwilę pogadał i pojechał na swoją ulubioną górkę, a Marzena z Sergiejem udali się w sobie tylko wiadomym kierunku. Pięcioro z nas ruszyło w drogę w poszukiwaniu świątecznego kiermaszu, pierniczków i grzańca, wałami - drogą wzdłuż Odry. Prowadził Bercik, ale Jacuś co chwilę namawiał go by skręcić gdzieś w błotko, aż się doigrał- złapał gumę i musiał zmieniać dętkę.

Niedziela powitała przymrozkiem i z lekka prószącym śniegiem, więc od rana zastanawiałam się czy jechać, czy warto wogóle się z łóżka zrywać. Ale ciekawość komu jeszcze się będzie chciało – zwyciężyła. Mimo, że czasu za dużo nie miałam/ bo po południu ruszałam na podbój stolicy/, pojechałam na zbiórkę. Iiii okazało się, że takich ciekawskich zebrało się aż siedmiu, gdy mieliśmy już ruszać dojechała jeszcze Marzena i Jacek i była już dziewiątka.

W tym roku Święto Niepodległości wypadło w piątek, więc przedłużyło nam weekend, radując tych, którzy jeszcze muszą pracować. Na miejscu zbiórki, czyli placu Mickiewicza zebrało się sporo osób, w tym kilka spoza klubu, co ucieszyło nas niepomiernie, utwierdzając w przekonaniu, że takie imprezy warto organizować. Większość uczestników pamiętała o tym, by należycie uczcić nasze śwęto dekorując swoje rowery w różnej wielkości flagi, a Sławek zaopatrzył się nawet w parasol, w naszych barwach narodowych – nie wiem czy do zdjęcia tylko, czy też spodziewał się ulewnych deszczy.

Na czwartkowym zebraniu Kazimierz rzucił hasło – grzybobranie, ale jak zwykle nie wszyscy o tym wiedzieli, wiec na niedzielnej zbiórce zostali doinformowani. Pogoda była niezbyt zachęcająca i od rana zastanawiałam się czy warto z ciepłego łóżka wychodzić, ale ciekawość zwyciężyła i postanowiłam sprawdzić komu jeszcze się chciało. No za wielu to nas nie było, a jak zwykle pojechało jeszcze mniej, 2-ch tylko tradycyjnie odhaczyło listę.

Na dworze coraz zimniej i jak co roku w sezonie jesienno zimowym nasze niedzielne wyprawy rozpoczynamy o godzinie 10:00. Zapraszamy wszystkich chętnych :)

W niedzielę na zbiórce stawiło się 10 osób, ale w trasę pojechaliśmy w siódemkę - reszta wpadła tylko listę podpisać. O tej porze roku najpiękniejszym miejscem w naszej okolicy jest rezerwat "Boże oko". I tam też mieliśmy zamiar pojechać / niektórzy próbowali już tydzień wcześniej, ale dojechali tylko do Kamienia Śl. i zawrócili/. To dość daleka trasa i dziś był ostatni dzwonek by zdążyć przed zmianą czasu na zimowy i nacieszyć oczy urodą rezerwatu w jesiennej szacie, zanim mróz zetnie liście.

Spis treści

2016-07-02 dzień 1 sobota

Odcinek Opole Olsztyn


Wyruszamy w 3 ja, Grażyna, Tadeusz o godzinie 9:30 spod McDonalda na Częstochowskiej. Jedziemy do Dębskiej Kuźni , potem Staniszcze ( jest gorąco , przerwa na kąpiel ☺ ), później wtrąciłem swoje 3 grosze do zaplanowanej trasy w kierunku Zawadzkiego i wymusiłem na grupie pozornie lepszą leśną drogę.

Strona 2 z 26
  • ARWAL

    Projektowanie stron www

  • Publikacja
    Publikacja

    Historia lokalna

  • Pro Cyklo
    Pro Cyklo

    Naprawa rowerów

  • MCOP Opole
    MCOP Opole

    Miejskie Centrum Organizacji Pozarządowych

  • Promocja
    Promocja

    Rowerem i pieszo przez czarny ląd

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 423 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie