2018-09-25 Pierwsza zimowa wycieczka

W piątek lato , w sobotę powitanie jesieni, w niedzielę…

2018-10-05:07 Powitanie jesieni w Pawełkach

Piątek 5.10.2018 – pierwszy dzień rajdu. Zastanawiałam się, który raz…

2018-09-30 Krapkowice - Święto Dyni

Lato skończyło się tak nagle jak się zaczęło i trudno…

2018-05-01 - 06 Majówka w Jesenikach

Wyruszyliśmy ode mnie o godzinie 8:30 w składzie ja, Grażyna,…

Niedzielne wycieczki

Co tydzień w niedziele organizujemy wycieczki. Startujemy o godzinie 9,…

tela

tela

W tę niedzielę daliśmy wytchnąć naszym „rumakom” i część trasy jechały bez obciążenia, tzn. na przyczepie autobusu. Opolski PKS wyszedł frontem do rowerzystów i przez całe wakacje wozi ich na trasie Opole, Prudnik, Głuchołazy. Skorzystaliśmy, super sprawa, można przeznaczyć cały dzień na buszowanie po tamtych okolicach.

Uwaga Klubowicze!!!
W niedzielę 11 lipca wybieramy się do Głuchołaz i okolic, ewentualnie do Czech. Przejazd autobusem PKS z przyczepą na rowery. Wyjazd z ul. Dubois 8.30, powrót z Głuchołaz 18.10. Trzeba wcześniej zarezerwować miejsce. W tej sprawie kontakt z Elą. Koszt w obie strony 44,- zł.

Zaprzyjaźniony Klub z Podbeskidzia bawił na opolskiej ziemi 3 dni z bazą na polu namiotowym „Dzikiej Chaty” w Kolonowskiem. Postanowiliśmy ich odwiedzić i spędzić z nimi piątek na rowerze. W sumie pod namioty zjechało 10 osób, ale niektórzy dopiero wieczorem i rano w sobotę.

Pierwszy raz uczestniczyłam w tym Zlocie i zachwycona jestem przede wszystkim miejscem Zlotu: polana, na której znajdowała się dawna osada hutnicza Regolowiec.

Po raz kolejny mieliśmy okazję być gośćmi imprezy zorganizowanej przez Tułowickie Towarzystwo Historyczne. Jak zawsze super, jak zawsze niezawodny Heniek przygrywał na gitarze i przewodził wspólnym śpiewom patriotyczno-biesiadnym.

Wczoraj powitaliśmy jesień na deszczowym ognisku i ustaliliśmy, że trzeba sprawdzić czy coś już wyrosło na naszej „kaniowej łące” w okolicy Okołów. Niedziela zapowiadała się słonecznie, więc można było wyruszyć na dłuższą wycieczkę do Pokoju, a całkiem sporo chętnych na te kanie było. Pojawili się nawet dawno niewidziani – Adam i Krysia – chyba wyczuli te grzyby z daleka.

Koronawirus coraz bliżej naszych stron, tak więc i w Klubie mała zmiana: nie dajemy sobie, na razie, pyska na powitanie, a i uścisk dłoni coraz rzadszy :( Ponieważ na zbiórce nie skonkretyzował się cel dzisiejszej wycieczki, pojechaliśmy w kierunku Turawy „a potem się zobaczy”. Trasa wiodła przez Suchy Bór, Chrząstowice (młyn), Daniec. Tu zrobiliśmy przystanek przy starym tartaku

Rajdersi ostatnimi czasy nie mają spokojnego życia, albowiem targają nimi porywiste wiatry. Za to czyste powietrze łapią pełną piersią, szczególnie dziewczyny :) Dziś wiało sakramencko z południa i tradycyjnie staraliśmy się jechać pod wiatr, by raczej z wiatrem wracać. I udało się.

Dziś, 1 grudnia 2019, odbyła się najchłodniejsza wycieczka tej jesieni :( Około 0 stopni na zbiórce, potem trochę lepiej, ale tylko do ok. 3 stopni. Widać też po koleżeństwie, że nie przestawione ono jest jeszcze na takie zimno, chociaż było nas sporo: Alicja, Herbert, Jacek, Kazimierz, Maciej, Marzena, Sławomir, Tadeusz, Teresa, Wojciech i ja :) Postanowiliśmy przejechać się, na razie, do Turawy, a potem „zobaczymy”. Droga wiodła przez Chrząstowice, Dębską Kuźnię i Niwki. Po drodze krótki postój przy gospodarstwie agroturystycznym w Chrząstowicach przy młynie i w Niwkach na terenie rekreacyjnym. W Turawie nad Średnim cisza. Gdzie te tłumy sprzed dwóch tygodni... :( Na wałach Dużego podzieliliśmy się. Jedni pojechali przez las do domu „bo zimno”, a Jacek, Kazimierz i ja wybraliśmy się na Węgry... potem w Luboszycach wypiliśmy herbatkę przy elektrowni na Małej Panwi i pomału, pod nieśmiałym słoneczkiem, wracaliśmy do Opola :) Kaziu nieco zaniepokoił się, że wracając tak wcześnie do domu - ok. 13-tej - może załapać się na obieranie ziemniaków :( Na liczniku miałam 47 km, chłopcy pewnie ponad 50. Jacek, w drodze powrotnej do domu, pooglądał nowy park 800-lecia w sąsiedztwie Wyspy Bolko :) TEla, zdjęcia Jacek i TEla

 

Dziś drużyna Rajdera dokonała najazdu na zamek w Rogowie. Statystyka: 8 osób, w tym dwie płci pięknej, temperatura 8-16 stopni, zachmurzenie spore, słaby deszczyk tylko rano, kilometrów około 65 :) Odwiedziliśmy najpierw park w Domecku.

Strona 2 z 4
  • ARWAL

    Projektowanie stron www

  • Publikacja
    Publikacja

    Historia lokalna

  • Pro Cyklo
    Pro Cyklo

    Naprawa rowerów

  • MCOP Opole
    MCOP Opole

    Miejskie Centrum Organizacji Pozarządowych

  • Promocja
    Promocja

    Rowerem i pieszo przez czarny ląd

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 88 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie